Fortis Securities zarządza obecnie portfelami inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. - Mamy prawie tysiąc klientów. Ich aktywa pod koniec ub.r. wynosiły 247 mln zł - mówi M. Dominiczak-Zielińska. - Chcielibyśmy, aby w tym roku wartość naszych portfeli asset management wzrosła o 100 mln zł - dodaje. W ub.r. powiekszyły się one o 70 mln zł.
W 2002 r. grupa Fortis przeszła reorganizację. - Zdecydowaliśmy się na sprzedaż biura maklerskiego i skoncentrowaliśmy się na usługach zarządzania aktywami - twierdzi szefowa FSP. Grupa zrezygnowała też z prowadzenia własnego towarzystwa funduszy inwestycyjnych. - W tej chwili kończy się proces likwidacji - twierdzi M. Dominiczak-Zielińska. - TFI było powołane wyłącznie po to, aby zarządzać pieniędzmi grupy w Polsce. Nie mieliśmy klientów zewnętrznych. Aktywa towarzystwa wynosiły około 20 mln zł - dodaje.
Jej zdaniem, nie ma niekonsekwencji w zamykaniu jednego TFI i jednoczesnym przejmowaniu zarządzania funduszami innego. - GTFI jest dla nas po prostu klientem - kwituje.
GTFI zarządza obecnie sześcioma funduszami, których majątek wynosi ok. 300 mln zł. To jedno z mniejszych towarzystw na rynku. W ostatnim czasie jego wyniki zarządzania nie były najlepsze. Jacek Grodecki, prezes TFI, ma nadzieję, że przekazanie zarządzania Fortis Securities spowoduje, że stopy zwrotu z inwestycji będą wyższe. - Liczymy też na wzmocnienie naszej pozycji konkurencyjnej - mówi J. Grodecki. Do niedawna towarzystwo specjalizowało się w funduszach bezpiecznych. W ostatnim czasie poszerzyło swoją ofertę o podmioty inwestujące na rynku akcji.
GTFI jest jednym z nielicznych towarzystw, które nie przynosi jeszcze zysków. W 2003 r. wypracowało stratę na poziomie blisko 1 mln zł. - Do osiągnięcia zysków na poziomie operacyjnym nasze aktywa muszą wzrosnąć dwukrotnie - twierdzi prezes.