Na rynku naftowym przeważyła w czwartek tendencja spadkowa. Była ona reakcją na opublikowane dzień wcześniej dane, które wykazały w zeszłym tygodniu wyraźniejszy niż przewidywano wzrost zapasów ropy w USA. Wśród uczestników rynku utrzymywał się jednak niepokój w związku z malejącymi rezerwami benzyny, powodując wzrost jej cen i ograniczając spadek notowań ropy.

Tendencję zniżkową hamowały też doniesienia o zamiarach państw OPEC, dotyczących wielkości wydobycia. W ostatnich dniach pojawiły się nadzieje, że organizacja ta nie będzie przestrzegać rygorystycznie decyzji o ograniczeniu w początkiem kwietnia dostaw ropy. Jednak prezydent OPEC Purnomo Yusgiantoro podtrzymał zamiar zmniejszenia wydobycia o 1 mln baryłek dziennie, co wobec rosnącego zapotrzebowania może grozić dalszym wzrostem notowań. Do ogólnego zwiększenia popytu na paliwa płynne przyczyniły się ostatnio Chiny. W 2003 r. wysunęły się one pod względem zużycia ropy na drugie miejsce na świecie, wyprzedzając Japonię, a w styczniu br. popyt na ten surowiec osiągnął tam rekordowy poziom 6,1 mln baryłek dziennie.

W Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w maju kosztowała po południu 33,13 USD, wobec 33,53 USD w końcu sesji środowej.

Do wzrostu notowań złota przyczyniło się osłabienie dolara wobec euro i jena, które zwiększyło atrakcyjność tego kruszcu dla nabywców z państw europejskiej unii walutowej oraz Japonii. W dalszym ciągu czynnikiem podtrzymującym tendencję zwyżkową na rynku złota jest napięcie w Iraku. Kolejne ataki terrorystyczne w ostatnich dniach utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że w obecnych warunkach metal ten jest wciąż jedną z najbezpieczniejszych lokat kapitału. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w kwietniu zdrożało o 4,40 USD do 411,50 USD za uncję.

Spadek kursu waluty amerykańskiej do euro pobudził również zwyżkę notowań miedzi. Nie słabło zapotrzebowanie ze strony przemysłu i budownictwa, zwłaszcza wobec perspektywy niedoboru miedzi w bieżącym roku. Wynikający stąd niepokój nasiliły najnowsze dane dotyczące zapasów tego surowca, którymi zarządza Londyńska Giełda Metali. Wykazały one bowiem ich największy jednodniowy spadek od prawie sześciu lat. W tych okolicznościach cena miedzi w kontraktach trzymiesięcznych podniosła się w Londynie do 2992 USD, za tonę z 2940 USD dzień wcześniej.