Kolejny raz testowanie szczytów przez indeksy odwlekło się w czasie. O znaczne pogorszenie nastrojów wśród inwestorów po raz kolejny postarali się terroryści. Groźba zamachów w Polsce ostudziła zapał do kupowania i skusiła do realizacji zysków. Najwięcej zaczęły tracić niedawni liderzy hossy - spółki średnie. Korekty notowań należało się jednak już spodziewać, przecież kursy nie mogą wiecznie rosnąć. Zamachy bombowe w Hiszpanii były tylko zapalnikiem do rozpoczęcia tej korekty. Duże obroty na szczycie notowań "średniaków" są zwiastunem głębszej przeceny w tym sektorze.
Przetasowania portfeli w obecnej sytuacji są wskazane, ale tylko dla agresywnie i krótkoterminowo inwestujących inwestorów. Rynek nie lubi stać w miejscu, więc będzie szukał nowych liderów. Powszechne oczekiwania, że po spółkach średnich powinny rosnąć firmy z WIG 20, prawdopodobnie nie spełnią się. WIG20 zachowuje się nie wiele lepiej niż MIDWIG i nic nie wskazuje na razie, że ta sytuacja się zmieni. Zachodni kapitał ze względu na skomplikowaną sytuacje na świecie (m.in. możliwość dalszych zamachów), póki co nie powinien wejść do Polski, w związku z tym nie będzie miał kto kupować akcji "dużych" spółek.
Nikt w tej chwili nie jest w stanie przewidzieć czasu trwania korekty, ale jestem przekonany, że skończy się równie niespodziewanie jak się zaczęła, a akcje odbiją się równie szybko, tak jak szybko "zleciały".
To nie jest koniec hossy, tylko korekta. Twierdziłem i to podtrzymuje, że ta hossa będzie nietypowa, a gwałtowne zmiany nastrojów, wzrosty i spadki kursów akcji i indeksów przyprawią o zawrót głowy najbardziej zahartowanych analityków. Jeszcze nie jeden raz będziemy mówić o zmierzchu i powrocie hossy. Po przecenie do łask wrócą średnie spółki i ponownie one będą liderami wzrostów.
Zwróć uwagę: