- Dane dotyczące wartości emisji pierwotnej nie są jeszcze do końca określone - powiedział Reuterowi, Erez Boniel, dyrektor finansowy GTC. - Można szacować, że wyniesie kilkadziesiąt milionów dolarów - dodał.
Według części analityków oferta publiczna będzie stanowić około 20% wartości całej spółki. GTC może z rynku pozyskać nawet 100 mln USD. Pieniądze chce przeznaczyć na rozwój w Polsce i Europie. - Dzięki takiej emisji chcemy uzyskać wystarczająco duży free-float, by wejść do indeksu WIG20 - stwierdził E. Boniel.
Firma jest już spółką publiczną. W 2000 r. próbowała wejść na giełdę. Emisja jednak nie doszła do skutku z uwagi na pogarszające się warunki rynkowe w branży nieruchomości (GTC buduje na wynajem).
Choć GTC działa w wielu krajach Europy Wschodniej, największe plany wiąże z Polską. Tutaj spółka zrealizowała większość inwestycji. E. Boniel twierdzi, że notowanie akcji w Warszawie związane jest przede wszystkim z nadzieją spółki, że GPW stanie się centrum kapitałowym Europy Środkowowschodniej.
GTC wypłaci dywidendę za 2003 r. Do akcjonariuszy trafi ponad 40 mln zł ze 115 mln zł ubiegłorocznego zysku.