Ropa naftowa zaczęła tydzień od spadku cen, gdyż wygląda na to, że Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) może przełożyć decyzję o zmniejszeniu wydobycia. Na spotkaniu ministerialnym 10 lutego kartel postanowił zredukować produkcję o 1 mln baryłek dziennie już od 1 kwietnia. Od czasu opublikowania tej decyzji ropa zdrożała w Londynie o 13%. Tymczasem wczoraj na konferencji w Katarze minister ds. ropy tego kraju al-Attiyah oraz jego kolega z Wenezueli Vierma powiedzieli, że OPEC może przełożyć wprowadzenie w życie decyzji o ograniczeniu kwot wydobycia. Cały czas uzasadniano ją spodziewanym spadkiem popytu w II kw. Tymczasem kwietniowe kontrakty na ropę w minioną środę kosztowały na zamknięciu 38,18 USD. Tak drogiej ropy nie było od lat 1990-1991, a więc od czasów wojny w Zatoce Perskiej. Prognozy na cały br. przewidują największy wzrost popytu na ropę od 1997 r., między innymi w wyniku przyspieszenia chińskiej gospodarki. Wczorajszych spadków cen ropy nie zdołały powstrzymać nawet obawy o eskalację terroryzmu po zabiciu przez Izrael duchowego przywódcy Hamasu. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała po południu 32,84 USD, wobec 33,26 USD na piątkowym zamknięciu.

Ceny miedzi rosły natomiast trzecią sesję z rzędu i są coraz bliżej ośmioletniego maksimum z 1 marca. Wtedy na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała 3030 USD. Wczoraj po południu notowania osiągnęły 3013 USD, wobec 3004 USD na piątkowym zamknięciu. Zapasy miedzi monitorowane przez londyńską giełdę spadły o dalsze 2,2%, do niecałych 219 tys. ton. Są mniejsze już o 49% niż przed rokiem. Natomiast z Chin nadeszła wiadomość potwierdzająca olbrzymi popyt na miedź w tym kraju. W lutym import tego metalu wyniósł tam 148 tys. ton i był o 31% większy niż w styczniu. W dwóch pierwszych miesiącach br. o 26% większy niż w takim samym okresie przed rokiem.

Złoto nadal wczoraj drożało po odnotowaniu największej od pięciu miesięcy zwyżki ceny w ubiegłym tygodniu. Przyczyniło się do tego dalsze słabnięcie dolara wobec euro i wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie po zabójstwie szejka Jasina. W takich okolicznościach wielu inwestorów przenosi lokaty z dolarów i amerykańskich aktywów właśnie na złoto. Uncja kruszcu z dostawą w kwietniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 4,9 USD (1,2%), do 417,6 USD.