Reklama

Comp stawia na zagranicę

Z Adamem Góralem, prezesem Compu Rzeszów, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 25.03.2004 08:26

Dlaczego Comp zdecydował się szukać środków na giełdzie?

Comp Rzeszów w ciągu 13 lat swojego istnienia przeżywa dynamiczny rozwój, znacznie powyżej średniej dla polskiej branży IT. Wejście na GPW to, obok pozyskania kapitału, szansa na przyspieszenie tej dynamiki przy zachowaniu silnej pozycji finansowej. Jestem przekonany, że decyzja o upublicznieniu spółki jest dla niej optymalna i że będzie miała w dłuższej perspektywie pozytywny wpływ na kariery i rozwój członków naszego zespołu. Liczymy, że dzięki debiutowi giełdowemu pozyskamy kapitał na rozwój, a nasz akcjonariusz, (fundusze zarządzane przez Enterprise Investors), będzie mógł z sukcesem zakończyć swoją inwestycję w grupę Comp.

Jakie są główne cele inwestycyjne Compu Rzeszów?

Zdecydowanie najważniejszym jest budowa międzynarodowej grupy kapitałowej o nazwie Centrum Oprogramowania dla Europy Środkowowschodniej. Pozwoli to na osiągnięcie dużych synergii głównie po stronie oferty produktowej oraz w dostępie do szerszej bazy klientów.

Czy 30 milionów złotych, które spółka chce zebrać ze sprzedaży akcji, wystarczą do zrealizowania wszystkich celów inwestycyjnych?

Reklama
Reklama

Przewidujemy, że w ciągu czterech lat wydamy na inwestycje związane z budową Centrum Oprogramowania ok. 80 mln zł. Zakładamy, że połowę środków pozyskamy z giełdy, drugą połowę zaś wyasygnujemy z zysków osiągniętych w ciągu czterech lat przez grupę. Bardzo dobra pozycja finansowa i silny bilans spółki pozwalają stwierdzić, że źródłem finansowania kolejnych etapów Centrum Oprogramowania będą w głównej mierze środki własne. W zależności od skali potrzeb finansowych firma będzie jednak miała możliwość skorzystania z finansowania długiem.

Skąd pomysł na inwestowanie w krajach naszego regionu Europy?

Pomysł zbudowania grupy opartej na firmach z Polski, Słowacji, Czech i Ukrainy wynika z ambicji zachowania tożsamości i budowanych przez wiele lat wartości w postaci dużej bazy klientów, kapitału ludzkiego i konkurencyjnej oferty. Uważamy, że znaczące wartości stworzyli również potencjalni uczestnicy grupy z wyżej wymienionych krajów. Realizacja opracowanej wspólnie strategii umocni każdą z tych firm na jej dotychczasowym rynku i da jej szansę wejścia na rynki partnerów. Mądre połączenie potencjałów firm tworzących grupę zwiększy również możliwości takiej grupy w zakresie realizacji projektów w najbogatszych krajach Unii Europejskiej.

Kiedy poznamy szczegóły akwizycji? Przed emisją?

Szczegóły pierwszego etapu budowy grupy, czyli plan i harmonogram akwizycji, nad którymi pracujemy, powinny być zaprezentowane przed emisją. Spodziewamy się, że będziemy mogli podzielić się tymi szczegółami na początku czerwca.

Ile firm chce przejąć Comp?

Reklama
Reklama

W przypadku akwizycji zagranicznych mamy zamiar w okresie dwóch lat przejąć trzy firmy.

Jakie firmy postrzegają Państwo jako Waszych głównych konkurentów na polskim rynku?

Do naszych najważniejszych polskich konkurentów należą niewątpliwie ComputerLand, Softbank i w wybranych niszowych projektach ComArchu. Ponieważ nasza strategia różni się znacząco od strategii powyższych firm, mamy nadzieję, że nie będziemy sobie znacząco przeszkadzać i że kolejne lata będą dla nas wszystkich pomyślne.

Jak wygląda baza klientów Compu? Czy jest ona zdywersyfikowana, czy też firma jest uzależniona od jednego bądź kilku dużych zleceniodawców?

Cieszymy się, że nasza baza klientów jest mocno zdywersyfikowana. Udział w sprzedaży takich klientów, jak: banki samochodowe, banki hipoteczne, Bank Pocztowy, BGK, banki zrzeszające, instytucje ubezpieczeniowe, zakłady energetyczne czy różnego rodzaju przedsiębiorstwa jest na zbliżonym poziomie.

Jaką część sprzedaży stanowią wieloletnie kontrakty, które zapewniają spółce stałe, powtarzalne źródło przychodów w kolejnych latach?

Reklama
Reklama

W najbardziej rentownej sferze działania firmy, czyli sprzedaży i serwisie własnego oprogramowania, wieloletnie umowy przynoszą ok. 30% sprzedaży. Projekty Pionu Integracji związane są z ciągłą pracą działu sprzedaży i marketingu. Pojawiają się w każdym roku działalności, a wynikają dzisiaj z dobrej współpracy zarówno z IBM-em, SUN-em, jak i HP.

Czy rynek, na którym działa Comp, jest wystarczający dla spółki, czy też planuje ekspansję w jego nowych obszarach?

Obok umacniania pozycji na rynku rozwiązań dla banków będziemy konsekwentnie budowali pozycję na rynku systemów klasy ERP (wspomagające zarządzanie przedsiębiorstwem - przyp. red.). Mamy również dobrą ofertę dla administracji państwowej i samorządowej. Po pierwszej akwizycji, związanej z budową Centrum Oprogramowania, nasza oferta obejmie także sektor ubezpieczeniowy.

Mamy ciekawą ofertę produktów niszowych dla sektora energetycznego i sektor ten będzie w dalszym ciągu przedmiotem naszego zainteresowania. Jesteśmy przekonani, że kilka naszych produktów znajdzie się w ofercie firm partnerskich, tworzących międzynarodową grupę pod naszym przewodnictwem.

W poprzednim roku obrachunkowym sprzedaż Compu wyniosła 97 mln zł, a zysk 9,7 mln zł. Jak wyglądają prognozy na kolejne lata? Czy spółce uda się w tym roku przekroczyć próg 100 mln zł przychodów?

Reklama
Reklama

W bieżącym roku planujemy osiągnąć sprzedaż na poziomie ok. 112 mln zł, zysk netto zaś - 13 mln zł.

Jak spółka chce zachęcić inwestorów finansowych do kupna walorów? Oferta, jeśli swoje akcje zechce sprzedać także Enterprise Investors, będzie całkiem spora?

Jesteśmy przekonani, że nasza strategia wyróżnia nas wśród polskich konkurentów. Już pierwsza faza budowy Centrum Oprogramowania dla Europy Środkowo-wschodniej, czyli akwizycja w Słowacji, spowoduje znaczący wzrost wartości grupy. Stąd pomimo potencjalnie dużej oferty jesteśmy przekonani, że zakończy się ona powodzeniem. Bylibyśmy zadowoleni, gdyby EI chciał sprzedać swój pakiet akcji, bo, zdaniem naszych doradców, większa skala oferty zachęci szersze grono potencjalnych inwestorów, w tym zagranicznych.

Jak będzie wyglądał podział oferty na transze?

Sposób podziału oferty jest jeszcze w opracowaniu.

Reklama
Reklama

Czy Comp będzie wypłacał dywidendę?

Planujemy wypłacać dywidendę na poziomie co najmniej 25% zysku netto.

Kiedy prospekt trafi do KPWiG?

Przewidujemy, że prospekt trafi do KPWiG w połowie kwietnia. Publiczną ofertę akcji chcemy przeprowadzić w czerwcu tego roku.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama

Analiza SWOT

Silne strony i szanse:

- jeden z największych producentów oprogramowania w Polsce,

- wysokie kompetencje technologiczne potwierdzone certyfikatami i nagrodami,

- silna pozycja wśród klientów z sektora finansowego,

- stabilny personel,

- bogata i zdywersyfikowana lista referencyjna,

- inwestycje w rozwój nowych produktów,

- młody, dynamiczny menedżement,

- po debiucie giełdowym znaczne zwiększenie siły przetargowej wobec dostawców i odbiorców,

- planowane inwestycje w inne wyspecjalizowane podmioty oferujące nowoczesne rozwiązania,

- doskonała kondycja finansowa,

- ambitne prognozy wyników na 2004 r.

Słabe strony i zagrożenia:

- brak znajomości marki za granicą, gdzie w przyszłości spółka chce sprzedawać swoje oprogramowanie,

- powolne wyczerpywanie się rynku na niektóre produkty spółki (m.in. systemy centralne dla banków),

- sezonowość przychodów,

- słabo rozpoznawalna marka dla inwestorów, którzy nie są blisko związani z branżą informatyczną,

- konieczność konkurowania o klientów z dużymi firmami IT, które mają znacznie większą siłą przetargową,

- znaczny wpływ głównego akcjonariusza na zarządzanie spółką,

- ryzyko związane z wejściem Polski do UE i koniecznością konkurowania z dużymi firmami zagranicznymi,

- możliwość niedojścia do skutku planowanych akwizycji.

Profil działalności

Comp Rzeszów powstał w 1991 r. jako oddział warszawskiego Compu. Zatrudniał wtedy trzy osoby, a roczne obroty sięgały kilkudziesięciu tysięcy USD. W 1995 r. firma przekształciła się w spółkę akcyjną. Akcjonariuszami spółki byli po połowie Adam Góral, kierujacy firmą, oraz Comp z Warszawy. Na początku tego roku w miejsce warszawskiego imiennika wszedł Enterprise Investors.

Po 13 latach działalności Comp Rzeszów stał się jednym z największych dostawców rozwiązań informatycznych w Polsce, o przychodach sięgających prawie 100 mln zł. Oferta spółki skierowana jest do sektora finansowego, ale także do przemysłu czy służby zdrowia. Firma kontroluje 35% rynku usług informatycznych dla banków spółdzielczych i około 50% w segmencie średnich banków. Comp oferuje centralne systemy bankowe, specjalistyczne rozwiązania dla banków hipotecznych i samochodowych, systemy dla bankowości spółdzielczej, a także bankowość elektroniczną, telefoniczną i aplikacje dla agentów call center. Z rozwiązań podkarpackiej spółki korzystają m.in.: Lukas Bank, Bank Przemysłowy, BOŚ, BGŻ czy Societe Generale. Tylko w 2003 r. do grona klientów dołączyły: BGK, Bank Pocztowy, Dominet Bank, Eurobank i Nykredit Bank Hipoteczny.

Integrator ma na koncie ponad 50 wdrożeń w firmach produkcyjnych. Instalował systemy do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), systemy obsługi klienta (dla zakładów energetycznych czy systemy wspomagające podejmowanie decyzji. Na liście klientów są np. Polfa Rzeszów, Ropczyce, Thomson Multimedia Polska czy spółka meblarska Black Red White. Firma sprzedaje też oprogramowanie dla służby zdrowia: systemy wspomagające zarządzanie kosztami oraz obsługujące część administracyjną szpitali. Z rozwiązań korzystają 44 szpitali.

Comp Rzeszów - oferta publiczna

Podkarpacka spółka kończy już przygotowywanie prospektu emisyjnego. Współpracuje przy tym z Domem Maklerskim Millennium. Prospekt trafi do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w połowie kwietnia. Publiczna subskrypcja planowana jest na czerwiec.

Comp Rzeszów chce ze sprzedaży akcji pozyskać 30-40 mln zł. Nowe papiery będą stanowiły około 20% w podwyższonym kapitale spółki. Oferta publiczna będzie jednak znacznie większa, bo swoje akcje będzie chciał zbyć także Enterprise Investors. - Decyzja o wielkości pakietu, który wystawimy na sprzedaż, zależy od tego, z jakim odzewem spotka się nasza oferta - mówił na ostatniej konferencji prasowej Piotr Augustyniak, reprezentujący EI. Jeśli EI zdecyduje się zbyć wszystkie posiadane akcje, całkowita wartość oferty publicznej Compu może znacznie przekroczyć 100 mln zł. Swoich walorów nie sprzeda drugi współwłaściciel spółki, prezes Adam Góral.

Środki z emisji Comp przeznaczy na budowę Centrum Oprogramowania na Europę Środkowowschodnią. Partnerem ma być słowacka firma informatyczna, w której Comp chce kupić pakiet kontrolny. Rozmowy na ten temat zostaną sfinalizowane w III kwartale. Wartość akwizycji przekroczy 40 mln zł. Po roku, dwóch, kiedy struktura okrzepnie, Comp kupi kolejne firmy w Czechach i na Ukrainie. Wspólnie chcą przygotowywać produkty, które będą eksportowane na Zachód.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama