Reklama

Resort ma pieniądze?

Ministerstwo Finansów ma odłożone ok. 450 mln zł na wyższą od przewidywanej składkę do Unii Europejskiej. Pieniądze te zostały zapisane w specjalnej rezerwie celowej, przeznaczonej na wydatki na integrację, m.in. współfinansowanie programów unijnych.

Publikacja: 25.03.2004 08:33

W tegorocznym budżecie na składkę unijną zaplanowano ok. 5,83 mld zł. Jednak - o czym informował PARKIET - faktyczne wydatki na ten cel mogą być znacznie większe. Wartość składki liczono bowiem przy założeniu, że kurs euro wyniesie 4,3 zł. Ostatecznie jednak - jak się okazało - ten kurs będzie wyższy, bo po cenie 4,7 zł. W rezultacie budżet będzie musiał wpłacić do kasy UE o grubo ponad 500 mln zł więcej, czyli 6,38 mld zł.

Resort finansów przysłał w tej sprawie wyjaśnienie do redakcji PARKIETU. Wynika z niego, że w budżecie jest rezerwa na ewentualną wyższą składkę członkowską. Jest ona częścią rezerwy celowej nr 10, przeznaczonej na wydatki na integrację, o łącznej wartości blisko 3,6 mld zł. Pieniądze te - poza większą składką członkowską - przeznaczone są na dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa, współfinansowanie budowy dróg i autostrad oraz współfinansowanie programów przedakcesyjnych i realizowanych z funduszy strukturalnych i spójności.

Czy to oznacza, że większa składka na UE spowoduje spadek wydatków na inne cele? Takie ryzyko istnieje.

Zawarte w rezerwie nr 10 środki na bezpośrednie dopłaty do produkcji rolnej (płacone z budżetu) to 1,15 mld zł. Kolejne 500 mln zł to pieniądze na budowę dróg i autostrad. 450 mln zł to "zaskórniak" na wyższą od przewidywanej składkę unijną. Razem - 2,1 mld zł. Zostaje więc 1,5 mld zł na współfinansowanie projektów unijnych. Czy to nie za mało?

- W najbardziej pesymistycznym scenariuszu, jeśli wszystkie zobowiązania będą płacone według maksymalnych kwot, to może być nieco za mało - powiedział Krzysztof Sajdak, dyrektor Departamentu Integracji Europejskiej w Ministerstwie Finansów. - Jednak nie oznacza to, że stracimy jakieś pieniądze z Unii Europejskiej. Wtedy realizacja części programów, które są wieloletnie, zostanie przesunięta na następny rok. Jednak nie spodziewam się takiej sytuacji - dodał.

Reklama
Reklama

Chodzi o to - jak wyjaśnił resort finansów - że wysokość składki członkowskiej, która jest planowana z wyprzedzeniem, podlega weryfikacji w trakcie roku budżetowego. Może zostać skorygowana ze względu na inny od przewidywanego wzrost PKB danego kraju lub z powodu różnic kursowych. Wymaga to jednak przyjęcia tzw. budżetu uzupełniającego przez Radę oraz Parlament Europejski. MF liczy, że dzięki temu rozwiązaniu uda się zredukować polskie płatności w drugiej połowie tego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama