Reklama

Konsumenci są niezadowoleni

Konsumenci coraz gorzej oceniają sytuację w gospodarce. To może być zapowiedź spadku popytu - ostrzegają ekonomiści. Gorszych danych można oczekiwać już w drugim półroczu. Ograniczenie konsumpcji może powstrzymać dalsze ożywienie gospodarki.

Publikacja: 25.03.2004 08:32

Aż 61% Polaków uważa, że sytuacja ekonomiczna Polski jest w tej chwili gorsza niż rok temu - wynika z najnowszych badań Pentora. Poprawę dostrzega tylko 4% badanych. Ponad połowa ankietowanych spodziewa się, że w przyszłym roku koniunktura gospodarcza jeszcze się pogorszy.

Podobne wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez IQS and Quant Group. Mierzony przez tę instytucję Wskaźnik Optymizmu Konsumentów był w lutym mniejszy niż w styczniu. Dalszego pogorszenia sytuacji gospodarczej spodziewa się 45% badanych, więcej niż miesiąc wcześniej.

Obawy o cięcia wydatków

Skąd bierze się pesymizm konsumentów, skoro gospodarka przyspiesza? - To przede wszystkim efekt złej oceny sytuacji politycznej i niezadowolenia z działań rządu. Kolejny powód to plan Hausnera. Konsumenci obawiają się zapowiadanych cięć w wydatkach budżetowych, bo dla wielu z nich może to oznaczać zamrożenie otrzymywanych świadczeń - wyjaśnia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Podobnego zdania jest Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. Dodaje jeszcze inne przyczyny: wysokie bezrobocie (20,6% w lutym) oraz obawy o wzrost cen i niekorzystne zmiany przepisów po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

Większa sprzedaż

Reklama
Reklama

To właśnie tymi czynnikami specjaliści tłumaczą obserwowany w ostatnich miesiącach boom konsumpcyjny w Polsce. W lutym sprzedaż detaliczna niespodziewanie zwiększyła się aż o 12,1% rok do roku.

- Wzrost konsumpcji nie jest spowodowany lepszą oceną koniunktury. Konsumenci chcą po prostu zdążyć przed wejściem Polski do UE - twierdzi Ł. Tarnawa.

Jego zdaniem, w drugiej połowie roku popyt indywidualny powinien się zmniejszyć. Ekonomista szacuje, że dynamika konsumpcji gospodarstw domowych spadnie do ok. 3%, z 4,2% prognozowanych na drugi kwartał. Podobne szacunki ma K. Zajdel-Kurowska. Ostatnie dane GUS dotyczące popytu indywidualnego - za IV kwartał 2003 r. - wskazują na wzrost o 3,9%.

Obawy o inwestycje

Osłabienie popytu konsumpcyjnego będzie miało negatywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego. Część ekonomistów ma jednak nadzieję, że efekt ten zostanie złagodzony przez ożywienie w inwestycjach. - Może się jednak okazać, że przedsiębiorstwa nie będą chciały inwestować, gdy zdadzą sobie sprawę, że konsumpcja zwalnia - twierdzi Ł. Tarnawa. - To może być niebezpieczne - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama