Dwa tygodnie po krwawych zamachach w Madrycie przywódcy 25 państw zechcą zapewne zademonstrować jedność w obliczu zagrożeń dla całej Unii. W tym celu ma być ogłoszona wzmocniona strategia walki z terroryzmem, oparta na zasadzie solidarności. Spodziewana jest też deklaracja nowej woli nadania Unii konstytucji.
Agenda lizbońska
na dalszy plan
W tej sytuacji na dalszy plan zejdzie omawiana zwykle na marcowych szczytach tzw. agenda lizbońska. Chodzi o przyjęty w 2000 r. w stolicy Portugalii program modernizacji, który miał uczynić z Unii do 2010 r. "najbardziej konkurencyjną i dynamiczną gospodarkę świata, zdolną do trwałego wzrostu gospodarczego, z większą liczbą lepszych miejsc pracy i większą spójnością socjalną".
Tymczasem raporty Komisji Europejskiej i niezależnych ekspertów biją na alarm. Już trzeci rok z rzędu Unia nie osiąga w wielu dziedzinach wyznaczonych sobie wskaźników. Kraje przystępujące 1 maja do Unii, w tym również Polska, pozostają jeszcze bardziej w tyle w modernizacji gospodarki i w dążeniu do oparcia rozwoju na nowoczesnej wiedzy i technologii. Pod względem tempa wzrostu gospodarczego Europa wciąż ustępuje USA, a ostatnio również Japonii.