Cena nie najważniejsza
Na etapie wyboru przez spółkę oferującego, brokerzy konkurują między sobą. - Moim zdaniem, jeszcze przed podpisaniem umowy dom maklerski powinien przeprowadzić audyt prawny i finansowy, aby zlokalizować ewentualne słabe punkty spółki. Powinien też odnieść się do planów inwestycyjnych w kontekście możliwości pozyskania kapitału - uważa R. Abratański. W tym celu dom maklerski musi dokonać wstępnej wyceny firmy i zbadać, jakie są oczekiwania dotychczasowych właścicieli odnośnie kontroli nad spółką. To wszystko określa szacunkowe parametry emisji. - Jeśli widzimy, że poszczególne elementy nie są spójne, odradzamy drogę na parkiet, a w każdym razie nie podejmujemy się realizacji projektu. Ważne jest też nastawienie spółki w kwestii ustalenia ceny emisyjnej - inwestorzy muszą mieć szansę, również w dłuższym okresie, zarobić na akcjach - twierdzi wiceprezes IDMSA.PL. Pamiętać należy o kosztach, jakie ponosi spółka w przypadku niepowodzenia publicznej emisji - poza wydatkami na przeprowadzenie oferty, odsłania się przed konkurencją i ponosi uszczerbek na prestiżu.Czym powinien więc kierować się przyszły emitent przy wyborze oferującego? - Zespołem ludzi skierowanym do tego zadania, szeroko rozumianym doświadczeniem na rynku kapitałowym, siłą sprzedaży, czyli dostępem do inwestorów krajowych i zagranicznych, dopiero na którymś z kolei miejscu - ceną - wymienia Arkadiusz Hajduk, szef działu marketingu CAIB. - Domy maklerskie różnią się nie tylko kryteriami formalnymi, takimi jak cena, czas realizacji oferty, doświadczenie czy struktura organizacyjna. Często ważniejszą rolę odgrywają elementy nieformalne - zaangażowanie i osobowość ludzi realizujących projekt, jaką mają opinię rynkową, jak łatwo dochodzą do porozumienia z emitentem - ocenia R. Abratański. - Rynek jest mocno konkurencyjny. Sugerowanie się przez spółkę jedynie ceną, jest błędem. Kluczowa jest całość oferty wprowadzenia spółki na parkiet - przeprowadzenie sprzedaży akcji nie oznacza zawsze tego samego - dodaje.
IPO na dobry początek
Wprowadzenie spółki na parkiet może być początkiem współpracy spółki z domem maklerskim. - Debiutująca firma znajduje się w całkiem nowej sytuacji. Ważne jest, aby jej doradzić, jak prowadzić politykę informacyjną i utrzymywać kontakty z inwestorami, mediami czy analitykami - twierdzi Rafał Abratański. Broker może zostać również animatorem emitenta (podmiot odpowiedzialny za podtrzymywanie płynności obrotu akcjami). Owocna współpraca przy pierwszej publicznej ofercie może doprowadzić do pośredniczenia w kolejnych emisjach. - Tu dobra wiadomość dla spółek: regułą jest, że każda kolejna emisja jest proporcjonalnie tańsza niż pierwsza oferta, czyli tzw. IPO - mówi wiceprezes IDMSA.PL.
Debiut to początek współpracy
Rola domu maklerskiego jest kluczowa w procesie wprowadzania spółki do publicznego obrotu. Chodzi nie tylko o wypełnienie obowiązków, czy procedur legislacyjnych, ale i zmianę kultury korporacyjnej firmy. Poza tym rola domu maklerskiego nie kończy się w momencie debiutu spółki. Powinien to być dopiero początek współpracy.