Krakowska spółka to jeden z największych dystrybutorów produktów informatycznych w Polsce. Sprzedaje specjalistyczne i niszowe rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, systemów telekomunikacyjnych czy pamięci masowych. Posiada dwa centra logistyczne w Krakowie oraz Nowym Jorku. Produkty dystrybuowane przez Veracomp nie trafiają bezpośrednio do użytkowników końcowych, ale do lokalnych partnerów, którzy przejmują na siebie całą obsługę klientów (serwis, wsparcie techniczne, szkolenia).

Ten sam model biznesowy realizowany jest także przy sprzedaży zagranicznej. Firma prowadzi działalność w 11 krajach Europy Środkowowschodniej. - Do końca 2005 r. liczba wzrośnie do 15-16 państw - zapowiedział Adam Rudowski, prezes Veracompu. Oprócz Niemiec i Austrii będą to Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Mołdawia. W 2003 r. wpływy eksportowe stanowiły 7% całości obrotów, czyli przekroczyły 12 mln zł. - Plany na ten rok zakładają, że osiągniemy pułap 10% - mówił prezes. W przyszłym z tego źródła będzie pochodziło już około 15% obrotów spółki.

W 2003 r. sprzedaż Veracompu miała wartość 169 mln zł. - Plan minimum na ten rok to dwucyfrowy wzrost obrotów i pokonanie progu 180 mln zł - powiedział A. Rudowski. Veracomp nie ujawnia danych na temat wyniku netto. - Każdy rok, w naszej 12-letniej historii zakończyliśmy zyskiem - zapewnił A. Rudowski.

Dzięki temu spółka ma wystarczające środki, żeby samodzielnie rozwijać zagraniczną sieć sprzedaży. - Stawiamy na wzrost ewolucyjny i nie planujemy rozbudowy grupy kapitałowej - mówił prezes. Dlatego nie przewiduje, żeby Veracomp musiał w najbliższych latach sięgać po dodatkowy kapitał na inwestycje.

Właścicielami krakowskiej firmy jest pięć osób fizycznych w tym prezes Adam Rudowski.