Zyski brutto spółek wyniosły w ostatnich trzech miesiącach 2003 roku 1,21 biliona USD. W porównaniu z ostatnią ćwiartką 2002 roku oznacza to wzrost o 29%. To najlepszy wynik od pierwszego kwartału 1984 r., kiedy wyniki poprawiły się o 36%.
W ciągu całego ubiegłego roku zyski brutto spółek wzrosły o 18%. Rok wcześniej zwiększyły się o 17%, a w poprzednich dwóch latach korporacje zanotowały spadek zarobków.
Z kolej według Dow Jones & Co., zyski netto 1478 spółek publicznych przebadanych przez tę instytucję osiągnęły w IV kwartale ub.r. wysokość 148,2 mld USD, ponaddwukrotnie wyższą niż rok wcześniej (62,9 mld USD). Liczby te nie uwzględniają jednak gigantycznego jednorazowego odpisu koncernu medialnego Time Warner.
Spółki korzystały zarówno z taniego pieniądza, jak też z rosnącego popytu. Stopy procentowe utrzymywane były przez Fed na najniższym od ponad czterech dekad poziomie. Podstawowa stopa funduszy federalnych wynosiła i wynosi 1%, co znacznie ułatwia dostęp do pieniądza. Swój sukces firmy zawdzięczają jednak przede wszystkim zdolności do przystosowania się do zmieniającej się rzeczywistości. Dzięki temu udawało im się zwiększyć znacznie produkcję bez zatrudniania nowych pracowników. W całym 2003 r. odnotowano wzrost wydajności o 4,4%, a rok wcześniej - o 5%. To dużo więcej niż średnia roczna - 2,3% - odnotowana w ciągu minionych 55 lat.
Zyski jako procent PKB osiągnęły w IV kwartale wysokość 10,7%, co jest najwyższą liczbą od 1997 r. Oznacza to powrót do poziomu z lat 60., w ciągu kolejnych trzech dekad stosunek zysków do PKB wynosił znacznie poniżej 10%.