Reklama

W zawieszeniu

Przez ostatnie dni rynek odrabiał straty poniesione w poprzednim tygodniu. Indeksowi WIG udało się to w pełni. Jednak nie doszło do anulowania krótkoterminowych sygnałów sprzedaży, co nadal każe liczyć się z pogorszeniem notowań.

Publikacja: 27.03.2004 09:02

Charakterystyczne były wtorkowe notowania, kiedy mocno do góry poszły kursy KGHM i Agory - najmocniejszej i najsłabszej spółki w trwającej od wiosny minionego roku zwyżce. Widać, że część inwestorów nadal wierzy w jej kontynuację i nie obawia się kupować papierów po wysokich cenach. Jednocześnie jest grono, które skupia się na poszukiwaniu "okazji" w postaci przecenionych walorów. Powoduje to gwałtowne i krótkotrwałe odbicie, charakterystyczne raczej dla spadkowych tendencji. Do odreagowania doszło też w segmencie małych firm. Jednak tydzień wcześniej WIRR przeciął linię kilkumiesięcznego trendu rosnącego, co może stać się zapowiedzią jego zatrzymania. Przed pogorszeniem nastrojów przestrzega spadek WIRR poniżej średniej kroczącej z 15 sesji, która od 4 miesięcy wyznaczała tempo ruchu w górę. Ostatnia zniżka zabrała niecałe 8% i była największa od listopada zeszłego roku. Na wykresie nie ukształtowała się jednak formacja wierzchołkowa. Dlatego prawdopodobny jest ponowny wzrost WIRR w okolice 4,1 tys. pkt.

WIG poza kanałem

Przecena z 18 i 19 marca doprowadziła wykres WIG do wyjścia dołem z tworzonej od początku roku formacji kanału zwyżkowego. W czasie jej kształtowania powstały podwójna negatywna dywergencja na dziennym MACD (uznawana przez specjalistów od analizy technicznej za jeden z najsilniejszych sygnałów ostrzegających przed odwróceniem koniunktury) oraz dywergencja na tygodniowym MACD, mogąca zwiastować zakończenie średnioterminowego wzrostu. Sam kanał rosnący pozwala traktować notowania z tego roku jako okres dystrybucji walorów. Jego wymowa w połączeniu z dywergencjami jest jednoznacznie negatywna. Czwartkowe notowania zatrzymały się dokładnie na dolnym ograniczeniu formacji. Pasują więc idealnie na ruch powrotny. W takiej sytuacji są dwa wyjścia: albo WIG przekroczy 20,7 tys. pkt i sygnał sprzedaży zostanie anulowany (wtedy czeka nas zapewne wzrost ponad marcowy szczyt), albo zakończony tydzień był ostatnią dobrą okazją do zamknięcia pozycji. W następnych dniach sprzedający uzyskaliby znaczną przewagę, sprowadzając WIG poniżej 22 tys. pkt i tym samym spowodowaliby przecięcie rocznej linii trendu zwyżkowego. Byłby to wstęp do korekty całego wzrostu.

Duże znaczenie odgrywa wsparcie w okolicy 23 tys. pkt, gdzie znajduje się maksimum sprzed 4 lat. Tutaj również przebiega średnia krocząca z 45 sesji. Tuż ponad nią zatrzymywały się dwa poprzednie ruchy spadkowe ze stycznia i lutego. Przełamanie szczytu z 2000 r. można było traktować jako sygnał kupna. Teraz jego zanegowanie niekorzystnie świadczyłoby o sile popytu.

Istotnym elementem jest też to, że WIG od ostatniej górki stracił 4,8%, podczas gdy dwie poprzednie zniżki zbijały jego wartość o 3,9% i 3,4%. Różnica jest więc dość wyraźna i przemawia na niekorzyść posiadaczy akcji.

Reklama
Reklama

TechWIG nad linią trenduDokładnie w tym samym miejscu, jak w przypadku Nasdaq, zatrzymał się wzrost TechWIG. Kres zwyżki wyznaczył szczyt z początku 2002 r. O ile jednak Nasdaq wygenerował silne sygnały zmiany średniookresowej tendencji na malejącą, to warszawski indeks pozostaje nadal ponad linią czteromiesięcznego wzrostu. W oparciu o nią doszło w ostatnich dniach do odbicia. Nie wypadło ono zbyt okazale. Rynek potrzebował całego tygodnia, by odrobić stratę poniesioną na sesji 19 marca. Barierą dla dziennego MACD stał się poprzedni szczyt. Po odbiciu od niego wskaźnik przeciął linię trendu, zapowiadając zwrot notowań w segmencie technologicznym. Histogram tygodniowego MACD zatrzymał się na poziomie, na którym od jesieni 2002 r. za każdym razem następowało pogorszenie koniunktury. Symptomatyczny jest również spadek histogramu dziennego MACD do najniższego poziomu od pół roku. To wszystko przemawia za rozpoczęciem trwalszej przeceny. Rozstrzygnie o tym zamknięcie poniżej 678 pkt. To sprowadzi indeks do wrześniowej górki przy 641 pkt. Stanowi ona średniookresowe wsparcie i za wcześnie jest dziś rozstrzygać, czy dojdzie do jego sforsowania. Dopóki TechWIG nie znajdzie się poniżej linii trendu, możliwy jest powrót do maksimum przy 740 pkt. Jednak przejście tego oporu w obecnej sytuacji wydaje się mało prawdopodobne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama