Ostatnie w mijającym tygodniu notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od niewielkich zmian cen akcji. Wygląda na to, że inwestorzy postanowili odpocząć po sesjach czwartkowych, kiedy wskaźnik Dow Jones Industrial Average zyskał 1,7%, a indeks Nasdaq Composite poszybował w górę o ponad 3%. Do większej aktywności nie zachęciły graczy najnowsze raporty makroekonomiczne opublikowane w piątek, tym bardziej że nie dawały jednolitego obrazu sytuacji amerykańskiej. Pozytywnie na nastroje mogła wpłynąć informacja o 0,4-proc. wzroście dochodów osobistych Amerykanów w lutym oraz najnowszy odczyt indeksu zaufania konsumentów tworzonego przez Uniwersytet Michigan. W marcu wzrósł silniej, niż prognozowano, do 95,8 pkt, z 94,4 pkt w lutym. Wzrosły też wydatki Amerykanów w lutym, o 0,2%, ale ta informacja rozczarowała inwestorów, ponieważ rynek oczekiwał zwyżki o 0,5%. Wśród spółek uwagę zwracał wzrost na początku sesji o ponad 2% walorów konglomeratu General Electric wciągniętego przez Merrill Lynch na prestiżową listę firm, na które inwestorzy powinni zwrócić uwagę w pierwszej kolejności. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik DJIA stracił 0,06%, a Nasdaq Composite spadł o 0,36%.

W Europie brakowało jednolitej tendencji. O 0,37% spadł londyński wskaźnik FT-SE 100. Duża w tym "zasługa" największej na Wyspach sieci sprzedaży farmaceutyków - Boots. Jej akcje staniały aż o 12%, po tym jak zapowiedziała, że obniżki cen i koszty remontów sklepów spowodują obniżkę zysku w roku fiskalnym o 140 mln funtów (252 mln USD). O 0,27% wzrósł frankfurcki DAX, ciągnięty w górę przez odrabiające straty spółki powiązane z turystyką - linie lotnicze Lufthansa (+1,2%) i biuro turystyczne TUI (+1,2%). Najwięcej, bo 0,62%, zyskał paryski wskaźnik CAC-40. Liderem wzrostów był koncern Saint-Gobain (+2,7%). Ten producent wyrobów szklanych zapowiedział wzrost zysku operacyjnego w tym roku. Ogólnie w cenie były też papiery spółek górniczych i hutniczych. To efekt korzystnej oceny branży przez analityków Goldman Sachs i J.P. Morgan Chase.