Nowy tydzień na rynku terminowym rozpoczął się w optymistycznej atmosferze. Po weekendowych zamieszaniach politycznych okazało się, że końcowy efekt roszad personalnych może być korzystny dla rynków finansowych. To przełożyło się na wzrost wartości złotego oraz indeksów giełdowych. Popyt na parkiecie dodatkowo wzmacniany był przez wzrosty indeksów zagranicznych. W wyniku tego kurs kontraktów na WIG20 ponownie zdołał przedostać się ponad psychologiczny poziom 1800 pkt.
Optymizm wywołany prawdopodobnym powołaniem M. Belki na stanowisko premiera może okazać się złudny i krótkotrwały. Nie ma bowiem pewności, że parlament zatwierdzi tę kandydaturę. Ponadto, biorąc pod uwagę aktualne sondaże, ewentualne wcześniejsze wybory również nie gwarantują stabilizacji na przyszłej scenie politycznej - mogą pojawić się realne problemy z utworzeniem trwałej większości sejmowej. W obecnych okolicznościach wzrosło więc ryzyko wdrożenia planu Hausnera w całości w życie, które dodatkowo wzmacniane jest przez deklaracje socjalnych działań zarówno przez SDPL, jak i SLD. Gdyby faktycznie okazało się, że plan Hausnera zostanie rozwodniony, wówczas rynki finansowe okażą się bezlitosne, wywołując silną wyprzedaż obligacji, złotego i akcji. Dlatego też przy obecnej dużej niepewności politycznej do inwestowania na parkiecie należy podchodzić z odpowiednim dystansem.
Obraz techniczny rynku uległ poprawie - kurs kontraktów ponownie przedostał się w obręb formacji klina wzrostowego. W normalnych okolicznościach można byłoby oczekiwać testu górnego ograniczenia na poziomie około 1870 pkt. Obecnie jednak techniczne sygnały pozostają na drugim planie.