Ropa naftowa potaniała wczoraj w Londynie, gdyż uczestnicy rynku paliwowego spodziewają się, że OPEC jednak nie zmniejszy wydobycia od 1 kwietnia. Zdecydują o tym już jutro w Wiedniu ministrowie z Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej. Wczoraj przewodniczący tej grupy Purnomo Yusgiantoro powiedział, że jest zaniepokojony utrzymującymi się na światowych giełdach paliw wysokimi cenami ropy i spodziewa się jedynie ich niewielkiego spadku w II kwartale. Kilka dni temu ceny ropy w USA wzrosły do poziomu najwyższego od czasów wojny w Zatoce Perskiej sprzed 13 lat. Po wcześniejszych, utrzymanych w podobnym tonie, wypowiedziach innych przedstawicieli OPEC na rynku dominowała wczoraj opinia, że kartel może odłożyć planowane od początku kwietnia cięcia dostaw ropy - jej ceny są za wysokie, więc nie ma uzasadnienia dla takiej decyzji. Wielu przedstawicieli OPEC ocenia, że cena ropy jest obecnie o 5-8 USD wyższa niż powinna być o tej porze roku. Takie dane opublikował w weekendowym raporcie "Middle East Economic Survey". Wielu analityków i brokerów wyraża też przekonanie, że jeśli OPEC mimo wszystko podtrzyma decyzję z 10 lutego br. i zmniejszy wydobycie od 1 kwietnia o 1 mln baryłek dziennie, ceny ropy wzrosną, i to ostro. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w maju kosztowała po południu 31,65 USD, wobec 31,99 USD na piątkowym zamknięciu. Ropa jest obecnie o 16% droższa niż przed rokiem.

Ceny miedzi od dwóch tygodni wahają się między 2900 i 3000 USD za tonę. Jednego dnia spadają, następnego rosną, a te ruchy powtarzają się niemal regularnie. W minionym tygodniu miedź staniała o 1,6%, o czym zdecydowały obawy, że ciągle utrzymująca się groźba terroryzmu spowolni tempo wzrostu gospodarczego. Wczoraj w Londynie cena miedzi spadła przed południem jeszcze o kilka dolarów, ale amerykański rynek Comex rozpoczął tydzień od wzrostu. Oczekuje się tam bowiem dobrych raportów o zamówieniach w fabrykach w lutym i poprawy na rynku pracy. Funt miedzi z dostawą w maju zdrożał o 1,1 centa, do 1,3595 USD. Odpowiada to kwocie 2997 USD za tonę.

Mimo lekkiego spadku kursu dolara do euro, złoto też wczoraj potaniało. Nastąpiło to po osiągnięciu w piątek przez ten kruszec najwyższej ceny od 2 miesięcy. Uncja złota z dostawą w kwietniu na nowojorskim rynku Comex kosztowała 422,5 USD, co oznaczało zniżkę o 70 centów.