Zgodnie z oczekiwaniami wszystkich analityków ankietowanych przez agencję ISB, Rada nie zmieniła parametrów polityki monetarnej na swoim marcowym posiedzeniu. Powtórzyła jednak zapowiedź, że na następnym posiedzeniu wciąż możliwa jest zmiana jej nastawienia na restrykcyjne z neutralnego. "Po ogłoszeniu decyzji RPP zmiany na rynku, zarówno walutowym, jak i obligacji, były niewielkie, kosmetyczne. Trudno nawet mówić o tym, że były one spowodowane decyzją Rady" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.
Złoty umocnił się o 0,1% wobec koszyka, rentowności obligacji skarbowych na całej krzywej spadły zaledwie o 2 punkty bazowe.
O godzinie 13:45 dolar kosztował 3,8720 zł, euro 4,7355 zł, a odchylenie od starego parytetu kształtowało się na poziomie 1,5% po jego słabej stronie (wobec 1,5% przed decyzją RPP). Rentowność benchmarkowych obligacji dwuletnich wynosiła 6,37%, pięcioletnich 6,68%, a dziesięcioletnich 6,66%.
"Decyzja RPP była po prostu przez rynki całkowicie zdyskontowana. Inwestorzy skupiają się ostatnio głównie na wydarzeniach politycznych" - powiedział Wiśniewski.
Konferencja prasowa RPP nie powinna również mieć większego wpływu na rynki, chyba, że wypowiedzi jej członków będą zaskakujące.