Decyzja Rady nie zrobiła na nikim wrażenia. Analitycy i inwestorzy spodziewali się, że dzisiaj nie będzie ani zmiany stóp, ani zmiany nastawienia w polityce pieniężnej (które decyduje o tym, czy Rada jest bardziej skłonna do obniżek stóp, czy też do podwyżek). Zaskoczeniem może być tylko to, że RPP po raz drugi zagroziła możliwością zmiany nastawienia na restrykcyjne, przy którym rośnie możliwość podwyżek stóp procentowych.
Ostrzeżenie dla polityków
Zdaniem analityków, Rada nie tylko zapowiada, ale ostrzega - i to przede wszystkim polityków.
- W gospodarce nie dzieje się nic takiego, co uzasadniałoby zmianę nastawienia na restrykcyjne - powiedział Marek Zuber, główny ekonomista TMS. - Wprawdzie mamy wyraźne ożywienie gospodarcze, ale nie przekłada się ono na razie na wzrost inflacji. Obecnie więc zapowiedzi RPP, dotyczące zmiany nastawienia, można odebrać jako ostrzeżenia pod adresem polityków, aby nie przestali pracować nad naprawą finansów publicznych.
Kondycja finansów