Posłowie chcą również zamienić zwolnienie z podatku VAT w przypadku usług internetowych na stawkę 0%. Wtedy firmy mogłyby starać się o zwrot zapłaconego już podatku. Nowelizacja zmierza także do uproszczenia odliczenia VAT-u w przypadku zakupu samochodów przez przedsiębiorstwa. W nowej ustawie mamy tzw. wzór masowy, wyznaczający wzorcową ładowność dla pojazdu, liczonej w proporcji do liczby siedzeń. Jeżeli rzeczywista ładowność auta nie przekracza wzorcowej, firma może odliczyć tylko część VAT-u, a nie jego całość. Nie może też odliczać VAT-u zawartego w cenie paliwa. - Wzór taki stwarza sytuację, że dwa identyczne funkcjonalnie pojazdy traktowane są przez fiskusa zupełnie odmiennie tylko dlatego, że różnią się minimalnie ładownością - stwierdził Marek Zagórski (SKL). Propozycja poselska jest więc prosta: cały zwrot podatku przy zakupie samochodów ciężarowych oraz zwrot 50% VAT-u w przypadku aut osobowych, z możliwością odliczania podatku zapłaconego przy zakupie benzyny i gazu.
Wkrótce kolejne nowelizacje
Chociaż część z tych postulatów zanegowano w trakcie prac nad ustawą, posłowie uważają, że obecna sytuacja polityczna sprzyja uchwaleniu noweli. Według posła Zagórskiego, to pierwsza, ale nie ostatnia inicjatywa, aby zmienić kontrowersyjne prawo. - Ustawa o VAT pobije wszelkie rekordy nowelizacji - stwierdził poseł. Zagórski przyznał jednak, że nawet przy poparciu większości Sejmu poprawki nie wejdą w życie przed 1 maja, kiedy wchodzi w życie właściwa ustawa. - Przedsiębiorcy muszą być zatem przygotowani na zmiany przepisów w ciągu roku. Ale naszym zdaniem, im szybciej poprawimy ustawę, tym lepiej dla obrotu gospodarczego - przyznał Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów dla Budownictwa.