Obaj przewoźnicy podali wczoraj we wspólnym komunikacie, że Air France jest "bliski finalizacji" oferty przejęcia i stosowna propozycja powinna zostać przedstawiona w pierwszych dniach kwietnia. Jeszcze 19 marca francuskie linie informowały, że przesuwają złożenie oferty o tydzień, na ostatnie dni marca.
Przed trzema dniami, gdy zgodę wydała amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), padła ostatnia przeszkoda na drodze do lotniczej fuzji. Pozwolenia Komisji Europejskiej i krajowych urzędów antymonopolowych Air France i KLM uzyskały już wcześniej.
Przypomnijmy, że kontrolowany przez państwo francuski przewoźnik we wrześniu ub.r. zgodził się w drodze wymiany akcji przejąć KLM, czwarte w Europie linie lotnicze. Wartość transakcji oszacowano na 784 mln euro. Jeśli przejęcie się powiedzie, Air France odbierze liniom British Airways miano największych na kontynencie.
Przewoźnicy z Francji i Holandii liczą, że dzięki połączeniu w ciągu pięciu lat zaoszczędzą 495 mln euro poprzez redukcję kosztów. Zarejestrowana we Francji spółka holdingowa Air France-KLM obejmie 100% papierów każdej z linii. Przewoźnicy jeszcze przynajmniej przez trzy lata będą oferować usługi pod własnymi markami i KLM pozostanie przedsiębiorstwem holenderskim.
Air France na 20 kwietnia wyznaczył termin nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które powinno ostatecznie zaakceptować ofertę wymiany akcji. Udziałowcy KLM w tym samym celu mają się zebrać dzień wcześniej. Niedawno linie informowały, że całą transakcję chcą domknąć przed końcem kwietnia.