- Mamy nadzieję, że zaproponowane spółkom rozwiązanie przyczyni się do zwiększenia aktywności drobnych akcjonariuszy - mówi Marek Wodnicki, dyrektor działu prawnego GPW i członek zarządu nowej spółki. - Prowadzimy rozmowy z pierwszymi zainteresowanymi emitentami. Myślę, że już w tym półroczu uda nam się transmitować przebieg walnego zgromadzenia - dodaje. W pierwszym etapie InfoGiełda proponować będzie tzw. transmisję bierną walnych zgromadzeń i spotkań z inwestorami, czyli bez możliwości głosowania czy brania udziału w dyskusji. Na pierwsze w historii giełdowych spółek e-walne zdecydowała się w 2003 r. Polska Grupa Farmaceutyczna. - W tym roku też mamy zamiar umożliwić śledzenie przebiegu obrad w internecie - zapewnia Grzegorz Dróżdż, specjalista ds. relacji inwestorskich PGF.
InfoGiełda spodziewa się, że być może w przyszłym roku uda się przeprowadzić czynną transmisję. - Z naszych ekspertyz wynika, że już dziś nie ma przeszkód, by przeprowadzić zgromadzenie z głosowaniem przez internet. Wiąże się z tym natomiast konieczność odpowiednich zabezpieczeń. Trzeba wykorzystać podpis elektroniczny, który jest wciąż mało rozpowszechnioną usługą i stosunkowo kosztowną - twierdzi M. Wodnicki. Prawnicy mają jednak podzielone zdania. - Mam pewne wątpliwości, czy umożliwienie głosowania przez internet byłoby zgodne z przepisami - uważa Małgorzata Maciantowicz, wspólnik Firmy Prawniczej Kuczek & Maruta. - Kodeks spółek handlowych nie zawiera przepisów, które zezwalałyby na przeprowadzenie walnego zgromadzenia bez fizycznej obecności akcjonariusza lub jego pełnomocnika czy przedstawiciela.
Giełda nie mówi na razie, ile kosztuje jej usługa. - InfoGiełda powinna zarobić na siebie, ale nie jest nastawiona na maksymalizację zysku. Nie będzie to dla spółek droga usługa - zapewnia Ryszard Czerniawski, wiceprezes GPW.
- Możliwość śledzenia w sieci
obrad walnego zgromadzenia czy branie udziału w głosowaniu przez internet to ułatwienie i zachęta