Przez ostatnie trzy miesiące kursy akcji na świecie prawie się nie zmieniły. Indeks, obrazujący koniunkturę na globalnym rynku - All Countries World Index, obliczany przez Morgan Stanley Capital International - w ujęciu dolarowym zyskał w tym czasie ok. 0,5%, ale w marcu zniżkował o ponad 2,5%. Ostatni miesiąc nie był łaskawy także dla emerging markets, które straciły średnio 2,3%. Jednak w skali całego kwartału pozostały i tak ponad 5% na plusie. Wyróżniały się europejskie rynki wschodzące, które dały zarobić średnio prawie 20% przez trzy ostatnie miesiące.
Jednocześnie słabnąca koniunktura na giełdach krajów rozwiniętych skłaniała inwestorów do poszukiwania bezpieczniejszych lokat. W efekcie w górę szły kursy obligacji. Rentowność, będąca odwrotnością ceny, amerykańskich papierów 10-letnich obniżyła się z prawie 4,4% na koniec 2003 r. do ok. 3,8% obecnie. W podobnej skali zmieniła się dochodowość niemieckich obligacji.
Od połowy lutego obserwujemy też stopniowe umacnianie się dolara wobec euro i innych głównych walut światowych. Choć od 3 marca ten proces wyraźnie wyhamował, to i tak kurs euro jest obecnie o ok. 7 centów niższy od tegorocznego szczytu (1,28 USD) i ok. 5 centów niż na koniec ubiegłego roku (1,258 USD).
O ok. 9% w górę poszły ceny towarów. Wciąż brak jest wyraźnych przesłanek przemawiających za zmianą trendu na tym rynku. Pesymiści mogą jednak wrzucić dwa kamyczki do jego ogródka. Indeks CRB, mierzący zmiany cen towarów, dotarł do silnego oporu, jakim jest maksimum z 1996 r. Indeks przyszłych cen towarów - CRB Futures - wypełnił natomiast minimalny zasięg ruchu, wynikający z formacji podwójnego dna, jaka tworzyła się na wykresie od 1999 r. do końca 2002 r.
Zmiany kursów na rynkach kapitałowych w I kwartale są ważnymi sygnałami na przyszłość. Stwarzają nową sytuację, odmienną od tej, jaką obserwowaliśmy w drugiej połowie ub.r. Z jednej strony, inwestorzy zaczęli się ostatnio zwracać ku bezpiecznym inwestycjom, za jakie uważa się obligacje i złoto. Z drugiej, coraz mniejszym powodzeniem cieszyły się dotąd najbardziej zyskowne lokaty - w akcje sektora technologicznego, w walory z rynków wschodzących oraz w euro.