- Chcemy, żeby nasz prospekt trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na przełomie maja i czerwca - mówi Jerzy Biernat, prezes Elzabu. Oferującym akcje będzie Beskidzki Dom Maklerski. Producent kas liczy, że publiczna subskrypcja zostanie zorganizowana w czerwcu. Decyzja o podniesieniu kapitału zapadnie na walnym zgromadzeniu, które zostało zwołane na 7 maja. Projekty uchwał dopuszczają na razie dwie możliwości sprzedaży akcji: bez lub z prawem poboru.
- Liczymy, że ze sprzedaży akcji uda się nam pozyskać około 15 mln zł - mówi prezes Elzabu. Pieniądze posłużą do zapłacenia drugiej raty za dwie spółki: Medesa (z Warszawy) i węgierską Campesa Industrial KFT. Umowy kupna zostały podpisane pod koniec 2003 r. Elzab wpłacił na razie (na konto hiszpańskiej Campesy, która wchodzi w skład grupy kapitałowej MWCR - właściciela Elzabu) 1,1 mln euro. Były to środki własne spółki. Reszta (3,2 mln euro) zostanie uregulowana po emisji. Prezes Biernat nie wyklucza, że pieniądze ze sprzedaży akcji wystarczą także na sfinansowanie innych inwestycji. Nie chce jednak ujawnić szczegółów.
J. Biernat pozytywnie ocenia I kwartał tego roku. Spółka sprzedała sporo kas fiskalnych taksówkarzom, którzy mają obowiązek ich używania od początku tego roku. - Rynek na nasze wyroby jest stabilny i stale się rozwija - mówi. Liczy na wzrost tzw. sprzedaży odtworzeniowej. - Nabywcy, którzy kupili sprzęt przed kilkoma laty, teraz będą go wymieniać. Wtedy sprzedaż kas była dużo wyższa niż obecnie, co powinno się przełożyć na spory popyt na nowsze modele - podsumowuje.