Reklama

Ostatni moment na reformę

Już wielokrotnie podkreślaliśmy, że Polska musi ograniczyć deficyt budżetowy i dług publiczny. Teraz jest moment krytyczny - mówi Susan Schadler, szefowa misji Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Polsce. MFW podniósł prognozę wzrostu gospodarczego w naszym kraju.

Publikacja: 08.04.2004 09:04

- Reformowanie finansów publicznych to trudny i długotrwały proces. Oczekujemy jednak, że będzie to cel nowego rządu - twierdzi S. Schadler. Kluczową sprawą jest - jej zdaniem - jak najszybsze uchwalenie ustaw składających się na plan Hausnera. Szefowa misji MFW w Polsce podkreśla jednak, że sam plan Hausnera nie wystarczy. - Trafia on w sedno problemów gospodarczych Polski. Ale konieczne są jeszcze ostrzejsze środki - ocenia S. Schadler. Wymienia m.in. lepsze "ukierunkowanie" wydatków publicznych, poprawę ściągalności podatków oraz dalsze reformy administracyjne.

MFW podniósł prognozę wzrostu gospodarczego w Polsce w tym roku do 4,5-5% z 4,25% szacowanych jesienią. Fundusz zauważa, że nasza gospodarka rozwija się coraz szybciej, mimo kiepskiej koniunktury w Zachodniej Europie. To zasługa eksportu i prywatnej konsumpcji. MFW oczekuje, że w tym roku Polska nadal będzie osiągać dobre wyniki sprzedaży za granicą, m.in. dzięki wzrostowi konkurencyjności naszych przedsiębiorstw. Fundusz spodziewa się ponadto zwiększenia liczby miejsc pracy.

MFW ostrzega przed wzrostem inflacji, która - w jego ocenie - może przekroczyć w tym roku górny pułap celu wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej (1,5-3,5%). Wzrost cen będzie miał jednak charakter krótkotrwały.

Kluczowe dla dalszego rozwoju gospodarczego pozostają inwestycje. - Od nich będzie zależeć trwałość ożywienia - ocenia S. Schadler. Jej zdaniem, inwestycje powinny ruszyć w drugiej połowie roku. - Jest to jednak obarczone dużą niepewnością, związaną z wymianą rządu. Jeżeli zaufanie przedsiębiorców do rządu nie zostanie odbudowane, mogą być problemy z inwestycjami - dodała szefowa misji MW.

Fundusz prezentuje raport o Polsce dwukrotnie w ciągu roku - wiosną i jesienią. Tym razem jest on niekompletny. Powód: zmiany polityczne w naszym kraju. - Przyjedziemy ponownie, gdy nowy rząd będzie już uformowany. Wtedy przedstawimy nasze konkluzje - zapewnia S. Schadler.

Reklama
Reklama

Kandydaci będą się rozwijać szybciej

od "starej" UE

Polska gospodarka będzie się w tym roku rozwijać w tempie 4,6%, a w 2005 r. w tempie 4,8% - prognozuje Komisja Europejska. W jej ocenie, wzrost gospodarczy w 10 krajach wstępujących w maju do UE będzie w tym i przyszłym roku większy niż w "starej" Piętnastce. Według Komisji, PKB nowych państw członkowskich wzrośnie w tym roku średnio o 4%, a w 2005 r. - o 4,2%. W krajach obecnej UE będzie to odpowiednio: 2% i 2,4%.

KE zauważa ponadto, że Czechy, Węgry i kilku innych nowych członków obniży deficyty budżetowe. Będzie to efekt wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Polska nie pójdzie jednak ich śladem. Deficyt budżetowy w naszym kraju wzrośnie w tym roku - zdaniem ekspertów Komisji - do 6%, z 4,1% w 2003 r. W 2005 r. specjaliści KE prognozują spadek deficytu do 4,5%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama