- Reformowanie finansów publicznych to trudny i długotrwały proces. Oczekujemy jednak, że będzie to cel nowego rządu - twierdzi S. Schadler. Kluczową sprawą jest - jej zdaniem - jak najszybsze uchwalenie ustaw składających się na plan Hausnera. Szefowa misji MFW w Polsce podkreśla jednak, że sam plan Hausnera nie wystarczy. - Trafia on w sedno problemów gospodarczych Polski. Ale konieczne są jeszcze ostrzejsze środki - ocenia S. Schadler. Wymienia m.in. lepsze "ukierunkowanie" wydatków publicznych, poprawę ściągalności podatków oraz dalsze reformy administracyjne.
MFW podniósł prognozę wzrostu gospodarczego w Polsce w tym roku do 4,5-5% z 4,25% szacowanych jesienią. Fundusz zauważa, że nasza gospodarka rozwija się coraz szybciej, mimo kiepskiej koniunktury w Zachodniej Europie. To zasługa eksportu i prywatnej konsumpcji. MFW oczekuje, że w tym roku Polska nadal będzie osiągać dobre wyniki sprzedaży za granicą, m.in. dzięki wzrostowi konkurencyjności naszych przedsiębiorstw. Fundusz spodziewa się ponadto zwiększenia liczby miejsc pracy.
MFW ostrzega przed wzrostem inflacji, która - w jego ocenie - może przekroczyć w tym roku górny pułap celu wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej (1,5-3,5%). Wzrost cen będzie miał jednak charakter krótkotrwały.
Kluczowe dla dalszego rozwoju gospodarczego pozostają inwestycje. - Od nich będzie zależeć trwałość ożywienia - ocenia S. Schadler. Jej zdaniem, inwestycje powinny ruszyć w drugiej połowie roku. - Jest to jednak obarczone dużą niepewnością, związaną z wymianą rządu. Jeżeli zaufanie przedsiębiorców do rządu nie zostanie odbudowane, mogą być problemy z inwestycjami - dodała szefowa misji MW.
Fundusz prezentuje raport o Polsce dwukrotnie w ciągu roku - wiosną i jesienią. Tym razem jest on niekompletny. Powód: zmiany polityczne w naszym kraju. - Przyjedziemy ponownie, gdy nowy rząd będzie już uformowany. Wtedy przedstawimy nasze konkluzje - zapewnia S. Schadler.