Jak powszechnie wiadomo, kury rodzą się z jajek, ale do złożenia jajka potrzebna jest kura. Pytanie nie jest wcale żartem, ale przykładem logicznego paradoksu uniemożliwiającego proste uporządkowanie naszego poglądu na funkcjonowanie świata. Ta stara filozoficzna zagadka występuje w wielu miejscach również w ekonomii. Ekonomia nie jest niczym innym, jak próbą wyjaśnienia - zazwyczaj w uproszczony, modelowy sposób - zachowań ludzi i mechanizmów wiążących ze sobą różne zmienne gospodarcze. Jeśli w przypadku dwóch zmiennych nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, co jest przyczyną, a co skutkiem, nasz model jest kulawy. Co więcej, nie chodzi wcale o pytanie retoryczne. Od tego, które ze zjawisk ekonomicznych jest przyczyną, a które skutkiem, zależą często zalecenia dla polityki gospodarczej. Jest jasne, że znacznie skuteczniejsze jest oddziaływanie na przyczynę, niż na skutek.
Problem w tym, że w ekonomii bardzo często trudno jest ustalić, co jest skutkiem, co przyczyną, a czasem wręcz ustalenie takie nie ma sensu (dokładnie jak w przypadku kury i jajka). Najbardziej chyba znanym przykładem takiego dylematu jest związek między cenami i płacami, znany jako spirala inflacyjna (por. ramka 1). W tym przypadku dyskusja jest jednak ważniejsza dla działaczy związkowych, przedstawicieli pracodawców i polityków, niż dla ekonomistów. Ekonomiści mówią bowiem: nie ma sensu ustalanie, kto ponosi "winę" za kształtowanie się spirali inflacyjnej. Jest natomiast jasne, że spiralę tę należy przerwać, a jedynym naprawdę dostępnym sposobem jest ograniczenie wzrostu płac.
Z kolei w niektórych przypadkach ustalenie "co było pierwsze?" jest naprawdę ważne. Ekonomia wyraźnie rozstrzyga - i jest w stanie udowodnić - że wzrost gospodarczy jest uwarunkowany odpowiednim rozwojem kapitału ludzkiego (por. ramka 2) i wysoką skłonnością do oszczędzania (por. ramka 3). Prowadzi to do jasnych zaleceń dla polityki gospodarczej krajów: zalecenia wspierania edukacji i badań naukowych (bo to przyczynia się do rozwoju kapitału ludzkiego) oraz dbałości o wartość pieniądza, ograniczania deficytu budżetowego i innych niepopularnych działań, promujących oszczędności kosztem bieżącej konsumpcji. Pokazuje również, że wspaniałe pomysły na dobrobyt, proponowane przez różnego pochodzenia populistów, bazujące zazwyczaj na zwiększaniu konsumpcji kosztem oszczędności, są receptą na nędzę i bezrobocie.
Problem w tym, że dylemat przyczyny i skutku (kury i jajka) nie zawsze jest łatwy do rozstrzygnięcia. Naiwne stosowanie narzędzi statystycznych może być całkowicie mylące (por. ramka 4). Narzędzia bardziej zaawansowane, bardzo często nie są w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi na stawiane pytanie o przyczynowość (por. ramka 5). Ale problem jest tak ważny, więc trzeba próbować.
Wesołych Świąt!