Reklama

Szef SLD: M. Belka zdobędzie większość i stworzy rząd

Warszawa, 13.04.2004 (ISB) - Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) Krzysztof Janik uważa, że rządowi Marka Belki uda się uzyskać w Sejmie wotum zaufania, choć wciąż jeszcze brakuje ponad trzydziestu posłów, aby nowy rząd uzyskał poparcie większości w Sejmie.

Publikacja: 13.04.2004 14:23

"Z jednej strony jest rzeczą ważną powołanie rządu i w tej sprawie możemy liczyć na sukces. Drugą, niemniej ważną rzeczą, jest trwała koalicja, trwała większość parlamentarna, dzięki której ten rząd mógłby nie tylko administrować, ale też rozwiązywać ważne problemy" - powiedział Janik na wtorkowej konferencji na Śląsku, emitowanej przez telewizję TVN 24.

Konsultacje prezydenckiego kandydata na nowego premiera z partiami i klubami parlamentarnymi, które dobiegają już końca, dotyczyły głównie zarysu programu nowego rządu. Naczelnym celem rządu Belki ma być walka z bezrobociem i ubóstwem.

"Brakuje nam trzydziestu kilku głosów, prowadzimy rozmowy z rozmaitymi ugrupowaniami. Jak na razie warunki programowe, które one formułują, wydają się do przyjęcia, natomiast do innych warunków [np. skład personalny - przyp. ISB] jeszcze nie przechodziliśmy" - powiedział Janik.

Szef SLD jest przekonany, że powołanie nowego rządu - po złożeniu rezygnacji przez obecnie urzędującego Premiera Leszka Millera 2 maja - na kilkanaście miesięcy, umożliwi realizację wielu ważnych zadań, takich jak m.in. dokończenie wdrażania planu racjonalizacji wydatków publicznych wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera.

"Te kilkanaście miesięcy przed nami to może nie jest czas do zrealizowania wielkich i ambitnych programów, ale jest to wystarczający czas, aby rozwiązać kilka kwestii, aby zapoczątkować niektóre duże przedsięwzięcia lub skończyć to, co już jest w parlamencie, jak np. plan racjonalizacji wydatków publicznych" - powiedział Janik.

Reklama
Reklama

Marek Belka - od ponad dwóch tygodni zabiegający o poparcie dla swojego rządu w wotum zaufania, które odbędzie się między 2 a 16 maja - spośród 460 posłów może liczyć na głosy SLD (157), prawdopodobnie też Federacyjnego Klubu Parlamentarnego (FKP) Romana Jagielińskiego (15) oraz potencjalnie Socjaldemokracji Polskiej (SDPL, 34). Również Unia Pracy (UP, 15 posłów) może zdecydować, że nowy rząd poprze.

Belka na pewno nie może liczyć na Platformę Obywatelską (PO), Ligę Polskich Rodzin (LPR), Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz Samoobronę.

Trudna do przewidzenia wydaje się w tym momencie ostateczna decyzja Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL), które, choć zapowiada brak poparcia dla Belki, może zdecydować się na głosowanie za nowym rządem z powodu wyjątkowo niskich notowań tej partii w sondażach opinii publicznej. Wcześniejsze wybory mogłyby bowiem oznaczać, że ta partia po raz pierwszy mogłaby nie wejść do Sejmu. (ISB)

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama