Rada Polityki Pieniężnej opublikowała "Raport o inflacji w 2003 roku". Zawarła w nim prognozy na temat sytuacji gospodarczej oraz inflacji w tym i przyszłym roku. Zgodnie z oczekiwaniami RPP, w tym roku wzrost gospodarczy będzie szybszy niż ubiegłoroczny. Szybciej będzie także narastała inflacja. Oba te wskaźniki ustabilizują się dopiero w roku przyszłym. O ile wzrost PKB pozostanie na poziomie zbliżonym do tegorocznego (według prognoz, PKB w 2004 r. zwiększy się o ok. 5%), to inflacja zbliży się do górnej granicy celu inflacyjnego (wynosi 3,5%). I może nawet przekroczyć ten poziom, o ile nie zostaną zmienione stopy procentowe.
Bez nowych miejsc pracy
Nawet jeśli ten scenariusz uda się zrealizować - i w tym ani w przyszłym roku nie pojawią się poważne problemy w gospodarce - szybszy wzrost gospodarczy nie ograniczy bezrobocia. Czemu? Ponieważ możliwości produkcyjne firm będą rosły dzięki zastrzykom kapitału, wzrostowi wydajności pracy i efektywności przedsiębiorstw. Do spadku bezrobocia konieczne byłoby powstawanie nowych firm oraz obniżenie kosztów pracy.
Złoty osłabnie bez reform
Jednak - według RPP - zarówno wzrostowi gospodarczemu, jak i inflacji grozi kilka czynników. Przede wszystkim - kiepski stan finansów publicznych i niejasność, czy uda się zrealizować plan Hausnera oraz jakie oszczędności zostaną ostatecznie wdrożone. Zdaniem RPP, zaniechanie reform fiskalnych lub ich opóźnienie może spowodować odpływ kapitału z Polski, spadek wartości złotego oraz znaczny wzrost inflacji.