Reklama

Gino Rossi ma się lepiej

W pierwszym kwartale 2004 r. słupski producent obuwia wypracował najprawdopodobniej zysk netto. Cały rok spółka też chce zakończyć na plusie. W ubiegłym miała stratę.

Publikacja: 17.04.2004 08:54

Firma istnieje od kilkunastu lat. Jest jednym z liderów na polskim rynku obuwia (wytwarza również galanterię skórzaną). Funkcjonuje w stosunkowo atrakcyjnym segmencie - obuwia dla zamożniejszej klienteli. Najprawdopodobniej dlatego jej działalność, w przeciwieństwie do wielu konkurentów, była rentowna.

Różnice kursowe

W ubiegłym roku sytuacja się zmieniła. Gino Rossi, jak wynika z naszych informacji, wypracował około 71 mln zł przychodów ze sprzedaży i zysk operacyjny w wysokości 4 mln zł. Na poziomie netto spółka wykazała jednak stratę - 2,5 mln zł (rok wcześniej przy sporo wyższych przychodach zanotowała 1,3 mln zł zysku). Zysk operacyjny został bowiem zjedzony przez wysokie koszty finansowe. Na ich wielkość bardzo duży wpływ miały z kolei ujemne różnice kursowe. Firma importuje surowiec do produkcji butów oraz buty. Płaci w euro. Wspólna waluta w ubiegłym roku bardzo drożała wobec złotego.

Czas oszczędzania

Z prezesem przedsiębiorstwa nie udało nam się wczoraj skontaktować. Pod jego nieobecność przedstawiciele spółki odmówili jakichkolwiek komentarzy. Z naszych informacji wynika jednak, że w I kwartale tego roku producentowi udało się odwrócić niekorzystne tendencje. Ostateczne dane za ostatnie trzy miesiące nie są jeszcze znane, ale firma najprawdopodobniej wyszła nad kreskę. Znacznie wyższa niż w ubiegłym roku była sprzedaż. Spadły koszty finansowe. Pojawiły się także efekty realizowanego przez spółkę programu oszczędnościowego. Strategia Gino Rossi przewiduje odzyskanie w tym roku rentowności.

Reklama
Reklama

Giełda niepewna?

Zakład sprzedaje większość wyrobów na rynku krajowym. Pomaga mu w tym własna sieć sprzedaży, licząca prawie 60 salonów (obejmuje także kilka placówek za granicą). Eksport, kierowany m.in. na Wschód, a także do Czech, Austrii i Niemiec, zapewnia jej około 10% przychodów.

Przedsiębiorstwo miało ambicje giełdowe. Jak aktualnie wyglądają jego przygotowania do wejścia na parkiet, nie wiadomo. Niewykluczone że w związku z pogorszeniem wyników w ubiegłym roku zostały zahamowane. Wpływy z rynku publicznego miały posłużyć na inwestycje i restrukturyzację (redukcja zobowiązań i spadek kosztów finansowych).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama