- Mimo że w mediach przewijają się nazwy różnych podmiotów, które podobno są zainteresowane kupnem Wirtualnej Polski, to na razie nikt nie próbował się ze mną skontaktować - powiedział Wojciech Reguła, wyznaczony przez gdański sąd na syndyka Wirtualnej Polski. Upadłość spółki, z powodu niewypłacalności, została ogłoszona 9 kwietnia.

Zdaniem syndyka, przed rozpoczęciem negocjacji z potencjalnymi inwestorami, musi zostać dokonana wycena spółki. - W przypadku takich podmiotów, jak portal internetowy, trudno jest rzetelnie oszacować, ile tak naprawdę firma może być warta - stwierdził. Nie wykluczył, że będzie musiał się posiłkować zewnętrznym rzeczoznawcą. - Myślę, że w ciągu kilku dni uruchomię procedury, żeby takiego biegłego znaleźć - uzupełnił. Z pewnością potrwa to co najmniej kilka tygodni. Dodając do tego czas potrzebny na zbadanie WP (kolejne kilka tygodni), może to oznaczać, że dopiero przed wakacjami będzie wiadomo, ile tak naprawdę syndyk może żądać za portal. Wtedy też będą mogły się rozpocząć rozmowy z nabywcami, jeśli do tego czasu tacy chętni się znajdą. Sama transakcja przesunęłaby się na III kwartał.

Kursy portali w górę

Kłopoty WP, zamiast rzucać negatywny cień na całą branżę, wprost przeciwnie, dopingują inwestorów do kupowania akcji jej konkurentów: Grupy Onet, która jest właścicielem Onetu.pl i Interii. W piątek papiery pierwszej ze spółek zyskały 8,1%, a krakowskiego portalu 1,3%. W skali tygodnia wzrost wyniósł odpowiednio: 37% i 15%. Ruch w górę, liczony od początku tego roku, w przypadku Grupy Onet, sięgnął 187%, a Interii 87%.

Kurs Grupy Onet jest na najwyższym poziomie w historii.