Kwestia ewentualnej podwyżki stóp procentowych zdominowała cały mijający tydzień. Nic dziwnego. Wykres rentowności amerykańskich 10-latek przełamał w minionym tygodniu czteroletnią linię trendu malejącego. To zdecydowany sygnał, że inwestorzy oczekują zwiększenia kosztów pieniądza. Wskazuje na to również słabnięcie rynków akcji i obligacji na emerging markets oraz postępujące od dwóch miesięcy umocnienie dolara wobec euro. Przyszła polityka pieniężna Fedu rozpaliła na tyle głowy analityków, że jeden z nich w telewizji CNBC wyraził opinię, że jej zaostrzenie może nastąpić już na najbliższym posiedzeniu 4 maja. Akurat to jest mało prawdopodobne. Nie wydaje się, by po zaledwie dwóch miesiącach wyraźnej poprawy na rynku pracy i stopniowego wzrostu inflacji bazowej (podstawowe wskaźniki od ponad roku nie rosną - PPI waha się pomiędzy 2-4%, natomiast CPI obniżył się z 3% do 1,8%) konieczne było podejmowanie tak szybkich działań.
Trzeba jednak pamiętać, że rynki finansowe przywiązują mniejszą wagę do aktualnych zdarzeń, a żyją głównie oczekiwaniami na to, co przyniesie przyszłość. A tu obserwujemy stopniową zmianę zapatrywań. Widać to w ostatnim sondażu banku inwestycyjnego Merrill Lynch, przeprowadzonego wśród zarządzających funduszami na całym świecie. Aż 81% badanych spodziewa się, że za rok inflacja bazowa będzie wyższa niż teraz. Tylko 4% oczekuje spadku. Saldo odpowiedzi za wzrostem i spadkiem inflacji jest najwyższe w 9-letniej historii sondażu. Tak jednoznaczna opinia może nieco dziwić, jeśli wziąć pod uwagę szybko malejącą liczbę tych, którzy liczą na umocnienie wzrostu gospodarczego. W kwietniu przewaga optymistów nad pesymistami wyniosła 34 pkt proc., wobec 48 pkt proc. w marcu i 74 pkt proc. w styczniu.
Sektor finansowy pod presją
Kwiecień przyniósł w Stanach Zjednoczonych osłabienie notowań firm z sektora finansowego. Mają one duże znaczenie dla kondycji rynków w USA i były jednym z motorów napędowych rocznej hossy. Podwyżki stóp procentowych są odbierane jako niekorzystne dla tej branży. Kurs Citigroup obniżył się od początku miesiąca z 53 USD do 50 USD, cena JP Morgan spadła z ponad 42 USD do poniżej 39 USD, American Express z 52,5 USD do poniżej 50 USD. Spadki doprowadziły do przełamania linii rocznych tendencji zwyżkowych. To przestrzega przed kontynuacją przeceny, która nie mogłaby pozostać bez wpływu na obraz całego rynku.
12 tys. pkt stawia opór