Katowicka Hoga.pl, mimo że już od dwóch lat konsekwentnie odcina się od swoich portalowych korzeni, cały czas traktowana jest jako spółka internetowa. Dlatego problemy Wirtualnej Polski spowodowały, że kurs firmy, podobnie jak Grupy Onet (zarządza Onetem) i Interii, zaczął się piąć. O ile jeszcze na początku tego roku za akcje Hogi płacono niewiele powyżej 3 zł, o tyle na wczorajszej sesji kosztowały już (po 7,9-proc. przecenie) 4,19 zł. W poniedziałek kurs osiągnął najwyższy poziom w historii - 4,55 zł. To 5 groszy więcej niż cena emisyjna, po której spółka, na fali internetowej hossy, sprzedała w 2001 r. 2 mln akcji serii D.
Przedstawiciele Hoga.pl zwracają jednak uwagę na jeszcze jeden czynnik, który powoduje, że papiery spółek nowych technologii wracają do łask inwestorów. - Firmy takie jak nasza pokazują, że potrafią sobie radzić na rynku i powoli poprawiają swoje wyniki - powiedział Rafał Stefanowski, wiceprezes Hoga.pl. Przedsiębiorstwo systematycznie zwiększa obroty. W IV kwartale ub.r. osiągnęły one rekordowy poziom ponad 7 mln zł. Bardzo dobry był także początek tego roku. - Pod względem przychodów będzie on dużo lepszy niż I kwartał 2003 r. - wskazał R. Stefanowski. Wtedy spółka zanotowała 1,7 mln zł sprzedaży. Teraz grubo przekroczą 2,5 mln zł, bo w tym czasie Hoga.pl zdobyła i zrealizowała kontrakt na dostawę sprzętu za 600 tys. USD. Mimo to spółka zakończy ten okres, podobnie jak i II kwartał, stratą. - Cały czas zwiększamy sprzedaż własnych, wysokomarżowych rozwiązań. Mamy nadzieję, że w III kwartale osiągniemy próg rentowności - mówił R. Stefanowski.
Hoga.pl nie opublikowała prognozy finansowej na 2004 r. Wiceprezes podtrzymał jednak wcześniejsze zapowiedzi, że firma utrzyma tempo zwiększania sprzedaży i zakończy rok dodatnim wynikiem finansowym.