Reklama

Składki płyną jak chcą

Od prawie pół roku ZUS spłaca długi wobec klientów funduszy emerytalnych. Dzięki temu coraz więcej osób ma na swoich kontach jakieś środki. Jednak - zdaniem przedstawicieli towarzystw emerytalnych - nie oznacza to wcale, że OFE dostają coraz więcej bieżących składek.

Publikacja: 21.04.2004 09:23

Spłata długów ZUS wobec klientów funduszy zaczęła się w listopadzie ubiegłego roku. Zgodnie z procedurą, Zakład najpierw się dowiaduje, komu i ile jest winien, a następnie przekazuje na jego konto obligacje. Innymi słowy - żeby klient funduszu dostał pieniądze, musi zostać przez ZUS zidentyfikowany. Czy oznacza to, że po obligacjach zaczynają płynąć także bieżące składki takiego klienta OFE? Tu zdania są podzielone.

- Obligacje, jak do tej pory, trafiły na rachunki 57,3 tys. klientów OFE Bankowy - powiedział Krzysztof Lutostański, prezes PTE Bankowy. - Dla 418 osób były to pierwsze środki, jakie trafiły na rachunek, a potem popłynęły już na bieżąco składki dla tych osób. Są więc przesłanki, pozwalające twierdzić, że proces identyfikacji klientów, związany ze spłatą długów ZUS-u, spowoduje wzrost wartości bieżących składek.

Są obligacje, nie ma składek

Jednak nie w każdym towarzystwie widać poprawę.

- Nie odczuwamy żadnej poprawy, nic się nie zmieniło - stwierdził Mirosław Kasprzak, rzecznik prasowy PTE PZU. - Nie ma ani spadku zaległości, ani poprawy w terminowości przekazywania składek.

Reklama
Reklama

- Nie ma takiej reguły, że klient najpierw dostaje obligacje, a potem, już na bieżąco, płyną składki - powiedział proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel jednego z towarzystw. - Mamy takie przypadki, że klient dostaje obligacje, a potem znowu na jego rachunek nie trafiają żadne składki.

ZUS do tej pory przesłał do funduszy emerytalnych obligacje o wartości 662 mln zł. Oznacza to - biorąc pod uwagę średnią wartość składki - że udało mu się znaleźć właścicieli kilku milionów składek. Co może być powodem, dla którego - mimo większej liczby zidentyfikowanych klientów - nie widać wzrostu wartości bieżących składek w niektórych PTE?

Nowe błędy

w miejsce starych

Ewa Lewicka, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, uważa, że rzadkością jest sytuacja, w której obligacje trafiają na rachunek klienta, na którym nie ma ani jednej składki.

- W przeważającej większości przypadków ZUS obligacjami uzupełnia tylko ubytki jednej czy dwóch składek - powiedziała.

Reklama
Reklama

Innym powodem może być to, że stare błędy są po prostu zastępowane nowymi. Wystarczy, że ktoś zmieni pracę i w nowej firmie poda z błędem jeden z identyfikatorów (NIP czy PESEL) czy wręcz zmieni miejsce zamieszkania i nie dopełni jakiejś formalności z tym związanej.

To, że większość zaległych pieniędzy to pojedyncze składki, potwierdził także Dariusz Dagiel, dyrektor departamentu rejestrów centralnych ZUS. Poza tym - cały proces dopiero się rozpoczął.

- Większe kwoty będą płynąć pod koniec tego i na początku przyszłego roku - powiedział. - Na razie używamy do tego starego systemu, jednak w czerwcu identyfikacja zaległości będzie następowała już przy użyciu właściwego systemu. Poza tym - trudno stwierdzić, czy kwota zaległości rośnie, bo zależy ona przede wszystkim od wartości funduszu płac w gospodarce - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama