Obecnie obowiązuje przyjęty przez rząd w styczniu ub.r. Narodowy Plan Rozwoju na lata 2004-2006. W dokumencie określono m.in. kierunki rozwoju gospodarczego Polski w pierwszych latach po akcesji do Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że chodzi o pomoc finansową dla regionów, w których PKB jest niższe niż 75% przeciętnego PKB w Unii.
Jak zdradziła wczoraj wiceminister Gurbiel, Polska opowiada się za tym, by w latach 2007-2013 zachować dotychczasową politykę spójności. Powinna ona pozostać jedną z dwóch, obok polityki rolnej, głównych dziedzin, w których udzielana jest pomoc publiczna UE.
- Dla nas ważne jest, aby regiony biedniejsze nie dostawały per capita pomocy mniejszej, niż regiony, których PKB przewyższa 75% przeciętnego PKB w Unii Europejskiej - stwierdziła.
Polska ma kłaść nacisk także na wzmocnienie pomocy strukturalnej we współpracy transgranicznej, tym bardziej że będziemy w UE jednym z państw o najdłuższej granicy zewnętrznej. Z tej pomocy miałyby korzystać także regiony po nieunijnej stronie granicy.
Krystyna Gurbiel stwierdziła, że zasadniczo nie ma opóźnień w przygotowaniu programów operacyjnych. Uzgodnione z Komisją Europejską i zatwierdzone są wszystkie, poza sektorowym Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich.