PKPP skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie poprawności ustawy o terminach zapłaty z ustawą zasadniczą. Nowe regulacje, które weszły w życie z początkiem tego roku, miały ochronić małe przedsiębiorstwa przed nieuczciwymi praktykami, stosowanymi m.in. przez sieci handlowe, czyli niedotrzymywaniem terminowości zapłaty za towar. Jak? Teraz kontrahent musi zapłacić odsetki ustawowe, jeżeli po 30 dniach wciąż nie rozliczy się z dostawcą. Ten termin obowiązuje, nawet jeżeli strony umówiły się inaczej. Ustawa godzi więc w konstytucyjną swobodę umów. - Po za tym, tak skonstruowane przepisy utrudnią sprzedaż na raty - uważa Piotr Kochański z kancelarii prawniczej Kochański, Brudkowski, Olechowski i Wspólnicy. - Ustawodawca uwzględnił interesy mniejszych firm, nie zważając, że reguluje cały obrót towarami - dodaje. Prawnicy współpracujący z Konfederacją boją się też, że wkrótce do sądu, a potem do komornika trafi wielka liczba spraw o niezapłacone odsetki. - W świetle nowej ustawy jest to proste, wierzyciel wnosi do sądu nakaz zapłaty, który jest tytułem zabezpieczającym. Nie ma przy tym kosztów sądowych - tłumaczy Rafał Rąpała z tej samej kancelarii.
Okazuje się też, że sieci handlowe znalazły sposób na uniknięcie kar. - Mamy sygnały, że zmuszają one swoich kontrahentów do wpłat na specjalne fundusze odsetkowe, z których potem spłacałyby naliczone kary. Poza tym sieci tak teraz kształtują umowy z dostawcami, aby wliczyć ryzyko odsetek do ceny. A ostatecznie zapłacą i tak konsumenci - wyjaśnia Tomasz Pieniążek z firmy Eris.