- Chcemy odpowiednio wyważyć proporcje - zapowiada dyrektor generalny NYSE John Thain. Przedstawił propozycje zmian w działalności giełdy przewodniczącemu amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) Williamowi Donaldsonowi. Zaznaczył, że tradycyjny system obrotu (tzw. open outcry) na pewno nie zniknie, ponieważ wciąż jest on opłacalny dla giełdy.

Plany przewidują, że inwestorzy będą mogli swobodnie wybierać metodę zawierania transakcji. Oba systemy handlu mają się też uzupełniać. Np. jeśli w automatycznym obrocie transakcja zostanie zawieszona ze względu na zbyt dużą różnicę między zleceniem kupna i sprzedaży, wówczas będą interweniować maklerzy.

Wprowadzenie nowoczesnego systemu na NYSE to reakcja na coraz większą konkurencję ze strony elektronicznych platform handlu (tzw. ECN-ów) czy Nasdaq.