Zysk netto największego na świecie koncernu ubezpieczeniowego wyniósł w pierwszych trzech miesiącach 2004 r. 2,66 mld USD (1,01 USD na walor). Rok wcześniej firma zarobiła 1,95 mld USD, czyli 74 centy na akcję. Przychody AIG wzrosły o 25%, do 23,64 mld USD, czemu sprzyjała sprzedaż polis za 10,21 mld USD (24-proc. wzrost w stosunku do I kwartału ub.r.). Wynikom pomógł też wzrost cen usług. Prezes firmy Maurice "Hank" Greenberg stosuje politykę stopniowych podwyżek od kilku lat. Od 2000 r. ceny polis majątkowych i wypadkowych oferowanych przez amerykańskiego potentata wzrosły już trzykrotnie.
AIG zarabia na podstawowej działalności. Tzw. współczynnik połączony, czyli stosunek wpływów z polis do odszkodowań, znajduje się poniżej 100 pkt. W I kwartale przy każdych 100 dolarach otrzymanych ze składek firma wypłaciła odszkodowania w wysokości 93,22 USD.
Istotnym czynnikiem poprawiającym rezultaty AIG była też udana ekspansja zagraniczna. W ostatnim czasie amerykański potentat odniósł sukces np. na rynku japońskim. W tamtejszym sektorze ubezpieczeń na życie awansował z dziesiątej na szóstą pozycję. Atutem AIG, który przyciąga klientów, jest bardzo wysoki rating AAA. W branży ubezpieczeniowej tak wysoką oceną może się pochwalić tylko jeszcze jedna spółka - należąca do miliardera Warrena Buffetta Berkshire Hathaway. Wpływy AIG ze składek z ubezpieczeń na życie oferowanych na rynkach zagranicznych wyniosły w I kwartale 5,41 mld USD i były o 25% wyższa. Firma od ponad roku działa w Chinach. Na tym perspektywicznym rynku osiągnęła 54-proc. wzrost wpływów ze składek.
Wyniki AIG były zgodne z oczekiwaniami, więc giełda zareagowała spokojnie. Potentat ubezpieczeniowy cieszy się w ostatnim czasie zaufaniem inwestorów. W ciągu ostatniego roku jego akcje zdrożały o ponad 30%.
Przy okazji publikacji wyników powróciły spekulacje na temat przyszłości 78-letniego prezesa Maurica Greenberga, dopiero drugiego w kilkudziesięcioletniej historii spółki. Od pewnego czasu pojawiają się głosy, że niebawem ogłosi odejście na emeryturę, a jego miejsce zajmie Donald Kanak, były szef oddziału japońskiego, nominowany w grudniu przez Greenberga na stanowisko dyrektora ds. operacyjnych bądź drugi dyrektor operacyjny - Martin Sullivan.