W czwartek złoty osłabił się do 3,4% po słabej stronie parytetu, przy bardzo małych obrotach. Mimo atrakcyjnych poziomów, wielu inwestorów pozostaje obecnie poza rynkiem, głównie z powodu niejasnej sytuacji politycznej. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 4,0160 zł, a euro 4,7660 zł. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,1870.
Jeszcze niedawno, większość analityków oczekiwała wzrostu kursu EUR/USD w kolejnych miesiącach do 1,30-1,35. Jednak ostatni ruch cen skłania do zastanowienia. Spadek kursu EUR/USD poniżej 200-dniowej średniej kroczącej, która jest obecnie na poziomie 1,1930, czy też przebicie wsparcia na 1,1860 jest poważnym argumentem dla specjalistów od analizy technicznej, za dalszymi spadkami. Poprawiają się również fundamenty w USA. Ostatnie dane o rachunku obrotów bieżących za oceanem pokazują wzrost napływu kapitału zagranicznego. Umacniają się oczekiwania na wzrost stóp procentowych. Jeśli proces podwyżek się zacznie, inwestorzy będą dalej kupować, instrumenty finansowe nominowane w dolarze. O ile więc w najbliższym czasie możliwe jest korekcyjne odbicie EUR/USD, w dłuższej perspektywie warto zastanowić się nad akumulacją waluty amerykańskiej.