Reklama

Biodiesel odpali później?

PZZ Bolesławiec nie zrezygnował z budowy zakładu biodiesla o wartości ponad 100 mln zł. Stara się dogadać z niemieckimi partnerami w sprawie wartości aportu, który zamierza wnieść do paliwowego joint venture.

Publikacja: 24.04.2004 09:17

Pod koniec ubiegłego roku przedsiębiorstwo zbożowe PZZ Bolesławiec poinformowało o zamiarze budowy - we współpracy z niemieckimi firmami (Ferrostaal i WIG - LER) - zakładu produkującego biokomponenty do paliwa. Spółka podpisała nawet warunkową umowę. Kontrakt miał wejść w życie, jeśli zaakceptują go władze koncernu Ferrostaal/MAN oraz niemiecki Hermes (gwarantujący umowy eksportowe). Warunkiem rozpoczęcia inwestycji było również podpisanie przez prezydenta ustawy o biopaliwach oraz wydanie do niej przepisów wykonawczych.

Spory o aport

- Część warunków została spełniona, a spełnienie innych nie jest problemem. Problem w czym innym - mówi Jerzy Kuchciak, prezes firmy. - Chodzi o uznanie przez Ferrostaal wartości aportu, jaki chcemy wnieść do wspólnego przedsięwzięcia. My uważamy, że aport jest więcej wart, oni, że mniej - to normalne. Dopóki się nie dogadamy, nie przekażemy partnerom umówionej zaliczki w wysokości około 3 mln euro.

Polska spółka chciała lepiej wykorzystać majątek, którym dysponuje - grunty, elewatory, magazyny i urządzenia do suszenia zbóż. Jako aport aktywa miały trafić do spółki założonej z niemieckimi partnerami (którzy zobowiązali się dostarczyć maszyny do produkcji biokomponentów z rzepaku). - Wycena aportu określi nasz udział w joint venture, przy czym będzie to udział mniejszościowy - mówi prezes Kuchciak.

Zgodnie z założeniami przedsiębiorstwa, zakład biodiesla powinien ruszyć już w przyszłym roku. Ma przetwarzać 100 tys. ton rzepaku rocznie, umożliwiając produkcję m.in. 40 mln litrów biodiesla. - Jeśli negocjacje się przeciągną, uruchomienie zakładu opóźni się - twierdzi J. Kuchciak. A jeśli nie dojdzie do porozumienia między partnerami? - To nie będzie inwestycji - twierdzi prezes.

Reklama
Reklama

Będzie dywidenda

Firma chce finansować projekt ze środków własnych i kredytów. Nie rozważa emisji akcji. Mimo że nie rezygnuje z ambitnych planów, zamierza podzielić się zyskiem z akcjonariuszami. 31 maja walne zgromadzenie zadecyduje o wypłacie ponad 1,2 mln zł (1 zł na akcję). Ubiegłoroczny zarobek wyniósł 3,1 mln zł netto.

Bolesławiec (notowany na Centralnej Tabeli Ofert) jest jednym z największych na naszym rynku producentów mąki i innych wyrobów przemiału zbóż. Poprzez firmę zależną - Zespół Elewatorów - zajmuje się także przechowywaniem zboża. - Biodiesel ma być naszym drugim, niezależnym biznesem. Chcemy projekt tak poprowadzić, aby dotychczasowa działalność nie ucierpiała, a nasza pozycja w sektorze, w którym działamy od dawna, nie osłabła - zapewnia prezes.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama