W ciągu trzech miesięcy trwania programu pilotażowego Halifax - spółka z grupy HBOS, największego w kraju banku hipotecznego - odkrył, że 12% złożonych wniosków o wypłatę odszkodowania stanowiło próbę wyłudzenia pieniędzy. - Wiemy, że zdecydowana większość naszych klientów jest uczciwa. Ci posiadacze polis, których wnioski są prawdziwe, nie mają powodu do niepokoju związanego z zastosowaniem nowej technologii - mówi Howard Posner, dyrektor generalny firmy.
Test na prawdomówność polega na badaniu zmian w częstotliwości, tempie i sile głosu klienta, a także na analizie odpowiedzi na pytania ze specjalnie przygotowanego kwestionariusza. Podlegać mu będą m.in. klienci dochodzący wypłaty pieniędzy na skutek kradzieży, ponieważ, jak ocenia firma, w tej grupie zdarza się najwięcej wyłudzeń. Halifax zaznacza, że nie ograniczy się tylko do jednej metody wyłapywania oszustów.
Stowarzyszenie Brytyjskich Ubezpieczycieli (ABI) twierdzi, że wyłudzenia z polis samochodowych i mieszkaniowych kosztują towarzystwa ponad miliard funtów rocznie. W zeszłym roku ABI, reprezentujące ok. 400 firm, przeprowadziło wśród dwóch tysięcy Brytyjczyków sondaż, w którym połowa respondentów nie wykluczyła, że w przyszłości będzie próbować wyłudzić ubezpieczenie.
Nie wszystkie towarzystwa wierzą w skuteczność komputerowej technologii wykrywania kłamstw. Nie zamierza jej, przynajmniej na razie, stosować Norwich Union, które ubezpiecza co siódmy samochód na Wyspach i co piąte mieszkanie. - Aktualnie używane przez nas techniki działają doskonale - zapewnia Liz Kennett, rzeczniczka firmy.
Sprzedawca polis samochodowych Highway Insurance już od roku stosuje analizę głosu w celu wykrywania oszustów. Skuteczność wzrosła niebywale - obecnie 18% złożonych wniosków okazuje się fałszywych, przedtem odsetek ten wynosił 5%.