DaimlerChrysler rozważa bardzo poważnie zmianę strategii dotyczącej rynku azjatyckiego - zapowiedział, podczas piątkowej konferencji prasowej dyrektor finansowy koncernu Manfred Gentz. Poinformował też, że wbrew pierwotnym planom, do Japonii nie pojedzie członek zarządu firmy Andreas Renschler, który miał nadzorować reorganizację Mitsubishi. Daimler ma obecnie 37% udziałów japońskiego producenta samochodów. - Nie będziemy jednak trzymać tych akcji "na wieki" - podkreślił Gentz, przyznając, że firma szuka chętnego do zakupu papierów. Prezes spółki Juergen Schrempp, któremu na ostatnim walnym zgromadzeniu akcjonariuszy mocno "się oberwało" za nieudaną zagraniczną ekspansję, nie pojawił się na konferencji.
Zła strategia
prezesa Schremppa
Niemcy kupili udziały Mitsubishi trzy lata temu, za 2 mld USD. Była to część strategii prezesa Juergena Schremppa, polegającej na globalnej ekspansji. Pierwszym elementem planu był zakup w 1998 r. przez ówczesnego Daimlera amerykańskiego Chryslera, za gigantyczną kwotę 36 mld USD. Według Schremppa, poprawie wyników całej grupy miał sprzyjać podział wysokich, w branży motoryzacyjnej, kosztów związanych z badaniami i rozwojem między Daimlera, Chryslera i Mitsubishi. Strategia nie przyniosła jednak oczekiwanych wyników. Chrysler kilka lat temu stanął na krawędzi bankructwa, a teraz kłopoty ma Mitsubishi. Japońskim koncern nie dawno informował, że najprawdopodobniej w roku finansowym, który zakończył się 31 marca, zanotował stratę netto w wysokości 72 mld jenów (660 mln USD).
Teraz Hyundai?