Proces rekrutacji na stanowisko prezesa giełdowej Warty, drugiego ubezpieczyciela majątkowego w Polsce dobiega końca. - Firmy headhunterskie nie przedstawiły nam jeszcze ostatecznej rekomendacji, dlatego trudno mówić o konkretnych nazwiskach - powiedział nam Jan Waga, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Warty. Według naszych nieoficjalnych informacji, wybór szefa spółki ma nastąpić na najbliższym posiedzeniu rady, którgo termin ustalono na 5 maja.
Tajemnicze odejście
Zastąpi on Agenora Gawrzyała, który szefował spółce przez ostatnie sześć lat i niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska na początku lutego. Jego odejście wiązane jest z przejęciem kontroli nad Wartą przez belgijską grupę bankowo-ubezpieczeniową KBC. Prezes Gawrzyał uchodził za zaufaną osobę Jana Kulczyka, który poprzez Kulczyk Holding oraz podmioty zależne kontrolował do grudnia ub.r. Wartę. Pod koniec roku odsprzedał część akcji KBC Insurance - teraz ma w niej 24,61% udziałów, a Belgowie 75,13%.
Tuż po rezygnacji KBC dziękowało A. Gawrzyałowi "za lata wytężonej pracy i wszystkie osiągnięcia, które stały się udziałem Warty". Według naszych informacji, zasugerowano mu odejście. A. Gawrzyał, mimo że formalnie kieruje spółką, to od kilku tygodni się w niej nie pokazuje. Wartą "rządzi" na razie wiceprezes Albert Kessler, poprzednio dyrektor generalny KBC Insurance. W czerwcu ma jednak odejść z Warty, by pokierować wszystkimi operacjami ubezpieczeniowymi grupy KBC w Europie Środkowowschodniej.
Długie poszukiwania