TMS działa na rynku walutowym. Ma również status członka WGT (dawniej Warszawska Giełda Towarowa). Uzyskała go, aby zapewnić klientom dostęp do szerszej palety instrumentów pochodnych - m.in. opcji i futures na obligacje. Powołanie nowej spółki i starania o zezwolenie na działalność maklerską miały podobny cel. - Chodziło nam także o to, by bez przeszkód kontynuować dotychczasową działalność - informuje Paweł Flak, szef zespołu dealerów w TMS. Chodzi o doradztwo i pośredniczenie w transakcjach na rynku walutowym, w tym kontraktami terminowymi.
Konieczna zgoda
Uzyskanie licencji rozwiązuje bowiem w przypadku TMS problem, przed jakim stanęły wszystkie firmy zajmujące się podobną działalnością. Jak informowaliśmy, zgodnie z nowym Prawem o publicznym obrocie papierami wartościowymi, które wkrótce wejdzie w życie, podmioty działające poza rynkami regulowanymi i oferujące klientom dostęp do kontraktów terminowych, opcji, swapów walutowych oraz umów forward dotyczących stóp procentowych i walut, będą musiały uzyskać zgodę na prowadzenie działalności maklerskiej.
Najpóźniej za trzy miesiące
Jak poinformowała KPWiG, Dom Maklerski TMS Brokers rozpocznie działalność od pośrednictwa w transakcjach papierami wartościowymi, znajdującymi się w obrocie na zagranicznych rynkach regulowanych. Oferta polskiej firmy zostanie wzbogacona o kontrakty na indeksy giełd światowych. - Technicznie Dom Maklerski TMS Brokers jest do tego przygotowany już teraz. Jako podmiot, którego działalność jest ściśle regulowana, musi jednak spełnić pewne warunki, np. przygotować regulaminy i uzyskać ich akceptację. To zajmie nam nie mniej niż miesiąc i nie więcej niż trzy miesiące - mówi P. Flak.