Marek Belka zapowiedział, że w jego rządzie będzie "wiele nowych twarzy". Pytany o nazwiska, wymienił jednak tylko trzech obecnych ministrów, którzy mieliby się znaleźć także w nowym gabinecie: Jerzego Hausnera, który kontynuowałby prace nad planem naprawy finansów publicznych, Jerzego Szmajdzińskiego, kierującego MON-em, oraz Włodzimierza Cimoszewicza, - szefa dyplomacji. Kandydat na premiera uchylił się od odpowiedzi, czy fotel zachowa minister finansów Andrzej Raczko, o czym spekulowała prasa. Pełny skład nowego rządu mamy poznać w niedzielę, 2 maja. Belka dodał, że prace nad konstruowaniem gabinetu są bardzo zaawansowane, nie chciał jednak zdradzić, jaką część ministerialnych foteli ma już obsadzoną.

Poza zmianami personalnymi, możliwe są również organizacyjne, i to także w tych resortach, których obecni szefowie mają pozostać w gabinecie. Prof. Belka zapowiedział, że zastanawia się nad koncepcją podziału ministerstwa gospodarki i pracy. Do przyszłego resortu gospodarki mogłoby być włączone Ministerstwo Skarbu Państwa. - Jednak nie od razu - powiedział kandydat.

Podczas wczorajszego spotkania z przedstawicielami Rady Przedsiębiorczości, Belka miał zapowiedzieć, że sprawy zabezpieczenia społecznego chciałby włączyć do resortu zdrowia. - Moim zdaniem, nie jest to dobry pomysł, bo ministerstwo zdrowia ma wiele swoich problemów - powiedział uczestnik spotkania Marek Goliszewski z BCC.

Prof. Marek Belka po raz kolejny powtórzył listę najważniejszych spraw, którymi miałby się w pierwszej kolejności zająć rząd pod jego kierownictwem. Są to: uporządkowanie sytuacji w służbie zdrowia, kontynuacja naprawy finansów publicznych, konsolidacja administracji publicznej podczas pierwszego roku członkostwa Polski w Unii Europejskiej oraz "dobudowanie drugiej, socjalnej nogi". W ramach tego ostatniego zadania rząd Belki miałby się m.in. zająć likwidacją emerytalno-rentowego tzw. starego portfela. - Pieniądze na to się znajdą, pod warunkiem, że zaakceptujemy zaproponowane przez rząd nowe zmodyfikowane zasady rewaloryzacji emerytur - wyjaśnił M. Belka. - To pozwoli na likwidację rażącej niesprawiedliwości, jaka dotyka najstarszych ludzi - dodał.