Reklama

Unijne opinie

Publikacja: 04.05.2004 08:48

Michał Danielewski, dyrektor generalny

ComputerLandu

W Polsce roczne nakłady na IT to ponad 100 euro na jedną osobę, a średnia w UE to ponad 700 euro. Liczę, że ta statystyka się diametralnie zmieni. Rozszerzenie UE oznacza dla ComputerLandu większy rynek, na którym może działać. Polscy specjaliści są co najmniej tak samo wykształceni, są tańsi niż ich koledzy z Zachodu, ale przede wszystkim głodni sukcesu w zjednoczonej Europie.

Jarosław Mikos,

prezes Energis Polska

Reklama
Reklama

Unia Europejska wymusi na przedsiębiorstwach poprawę efektywności, co przełoży się również na wzrost wymagań wobec dostawców usług telekomunikacyjnych. Najwięksi operatorzy poradzą sobie z nowymi wymaganiami. Problem będą mieli mniejsi. Spodziewam się również, że akcesja przyspieszy procesy konsolidacyjne w branży.

Marek Michałowski,

prezes Budimeksu

W kontekście branży budowlanej, UE oznacza realną perspektywę realizacji wielu, często dużych inwestycji infrastrukturalnych, współfinansowanych z unijnych funduszy. To także zwiększenie dostępu polskich firm do rynków członków Unii. Zagraniczne koncerny budowlane są obecne w Polsce od lat, dlatego ewentualnego wzrostu konkurencji mogą obawiać się jedynie średnie i małe przedsiębiorstwa.

Bogusław Miszczuk,

prezes Sokołowa

Reklama
Reklama

Mamy certyfikaty i nie boimy się konkurencji na wspólnym rynku. Część polskich firm mięsnych zostanie z niego wyłączona, bo nie dostosuje standardów sanitarnych. Wejście do UE to dla Sokołowa szansa na dalszy wzrost eksportu. Nasze produkty o podobnej lub lepszej jakości niż zachodnie, są konkurencyjne cenowo. Z już podpisanych kontraktów wynika, że nasz eksport wzrośnie po 1 maja o minimum 30%.

Andrzej Budziński,

prezes Rolimpeksu

W krótkiej perspektywie pasze na rynku polskim, a więc i te, które my produkujemy, będą tańsze niż w UE. Decydują o tym m.in. niższe ceny zbóż oraz pracy. Rolimpex może więc zwiększyć sprzedaż. W eksporcie poza UE zrównają się warunki konkurencji z dotychczasowymi dostawcami z "15". Otwiera się więc możliwość sprzedaży głównie na rynki wschodnie, które były dotąd niedostępne z uwagi na subsydia unijne.

Grzegorz Dołkowski,

prezes Jutrzenki

Reklama
Reklama

Wejście Polski do UE niesie dla Jutrzenki więcej szans niż zagrożeń. Poprawią się możliwości eksportu. W dalszej perspektywie powinna rosnąć też sprzedaż w kraju, ponieważ polepszy się kondycja gospodarstw domowych. Zagrożeniem dla całej branży jest wzrost cen cukru w kraju. Po 1 maja można się też spodziewać niewielkiego zwiększenia konkurencji na polskim rynku.

Paweł Sudoł,

prezes Kompanii

Piwowarskiej

Po wejściu do UE początkowo zaatakuje nas tanie piwo puszkowane z Niemiec (akcyza jest tam o połowę niższa niż u nas). Na dłuższą metę liczymy się ze wzrostem konkurencji. Konsumenci będą mieli szerszy wybór piw, a my - łatwiejszy dostęp do innych rynków. Będziemy też mogli nabywać surowce, opakowania czy usługi zewnętrzne swobodniej i taniej. Do tych nowych warunków działania jesteśmy znakomicie przygotowani.

Reklama
Reklama

Marek Jutkiewicz,

wiceprezes Hoopa

Poza wodą mineralną produkujemy też napoje na bazie cukru. Wzrost jego ceny w związku z wejściem Polski do UE to dla nas pogorszenie warunków gospodarowania. Będziemy jednak mieli szansę zwiększyć eksport. Otworzy nam się m.in. duży rynek niemiecki. Spodziewamy się wzrostu zamówień na produkcję pod markami sieci super- i hipermarketów operujących u naszych zachodnich sąsiadów.

Artur Kawa,

prezes zarządu Eldorado

Reklama
Reklama

Handel detaliczny i dystrybucja artykułów spożywczych są już dziś bardzo konkurencyjne w Polsce. Wejście do Unii niewiele zmieni. W najbliższych latach nie spadnie tempo rozwoju grupy Eldorado. Wydaje się, że wraz z akcesją do Unii możemy mieć nadzieję na kontynuację wzrostu polskiej gospodarki i - stopniowo - zamożności społeczeństwa.

Maciej Grelowski,

prezes Orbisu

Byliśmy promotorem idei wejścia PolsWartość naszej spółki budowana jest przede wszystkim na przemieszczaniu się ludzi, a otwarcie granic jak najbardziej temu sprzyja. Uważam, że po 1 maja będzie wzrastał popyt na usługi związane z zakwaterowaniem, transportem i turystyką. Martwić może wzrost biurokracji. Unia reguluje praktycznie wszystko co jest możliwe, a to wcale nie podniesie standardów usług, które oferuje Orbis.

Emil Wąsacz,

Reklama
Reklama

prezes Stalexportu

Granice z Unią Europejską w zakresie handlu otwarte zostały jeszcze przed akcesją, więc sądzę, że nic się nie zmieni pod tym względem. Przeniesienie barier ochronnych Unii do Polski zmniejszy konkurencję na naszym rynku poprzez ograniczenie możliwości zakupu towarów spoza Unii (cła, kontyngenty). Można spodziewać się także zdecydowanego wzrostu biurokracji.

Andrzej Korzeb,

członek zarządu FM Forte

Firmy meblowe od dawna obecne są na rynku unijnym - trafia tam większość eksportu, który stanowi ok. 80% krajowej produkcji. Choć ceł na nasze produkty już nie ma, zniesienie granic oznacza skrócenie czasu i obniżenie kosztów transportu. Największa korzyść jest dopiero przed nami, czyli przystąpienie do unii walutowej. Czynnikiem, jaki musi wziąć każdy pracodawca pod uwagę będzie stopniowy wzrost kosztów pracy.

Tadeusz Wesołowski,

prezes zarządu Prospera

Spółka, którą kieruję, przygotowywała się do prowadzenia biznesu w UE od kilku lat. Uruchomiliśmy nowoczesny magazyn centralny, reorganizowaliśmy także naszą grupę kapitałową. Jakość oferowanych usług przez przedstawicieli dystrybutorów farmaceutyków osiągnęła już dawno poziom europejski. Dlatego nie obawiam się unijnej konkurencji. Dzięki niej przed Prosperem stoją nowe możliwości rozwoju.

Jacek Kseń,

prezes BZ WBK

Wyniki banku zależą od sytuacji gospodarczej w Polsce, a ta będzie się poprawiać po wejściu do UE. Motorem napędzającym gospodarkę nadal będzie eksport. W zachodniej Polsce obsługujemy dużo firm, które eksportują do Niemiec. Wejście do Unii ułatwi handel. Bank będzie brał udział w dystrybuowaniu środków pomocowych z UE. W każdym większym oddziale mamy wyszkolonych doradców europejskich.

Rafał Berliński,

prezes PPWK

Dla rynku kartografii akcesja oznacza wzrost inwestycji infrastrukturalnych i siły nabywczej. To przełoży się na wyższą mobilności społeczeństwa i rozwój rynku. Zagrożeniem jest konkurencja ze strony niemieckich firm. Dla rynku systemów informacji przestrzennej przystąpienie do UE to nowe źródła finansowania projektów, szansa na stworzenie domeny państwowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama