26 kwietnia br. zarząd Recordati wystąpił z prośbą do KPWiG o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie domniemanego naruszenia prawa przez Ivax i Polfę Kutno. Zdaniem Włochów, Ivax zadeklarował nabycie akcji polskiej firmy po 340 zł, wpływając tym samym na jej kurs. W ten sposób miało dojść do manipulacji niezgodnej z dobrymi obyczajami, panującymi w publicznym obrocie papierami wartościowymi. Jednocześnie amerykańska firma opublikowała ogłoszenia w kilku poczytnych dziennikach ogólnopolskich, które miało, według Recordati, charakter wezwania (slogan reklamowy brzmiał: Ivax wzywa akcjonariuszy Polfy Kutno: nie sprzedawajcie Recordati akcji Polfy Kutno! My zapłacimy więcej). Ivax do tej pory nie uzyskał zezwolenia KPWiG na przekroczenie 50% głosów na walnym zagromadzeniu Polfy. Ponadto Recordati zarzuca, że ogłoszenie Ivaksu zawierało nieprawdziwe informacje. Firma miała ujawnić, że przeznaczy na zakup akcji 638 mln zł, podczas gdy nie zapłaci akcjonariuszom Polfy ani złotówki.

Ostatni zarzut dotyczy zarządu polskiej spółki, który miał nie przekazać do wiadomości publicznej tego, że podjął rozmowy z Ivaksem w sprawie wejścia kapitałowego do firmy farmaceutycznej. Janusz R. Guy uważa, że dopóki były w fazie negocjacji, a nie rozstrzygnięć ostatecznych, to nie można było ich ujawniać.

Zarówno Ivax, jak i Polfa Kutno odrzucają zastrzeżenia Włochów. - Ivax działa w 100% zgodnie z prawem na wszystkich rynkach, w tym także polskim - wyjaśnia Przemysław Schmidt z firmy Trigon, doradzającej amerykańskiej spółce w próbie przejęcia kontroli nad Polfą Kutno. - To kiepska próba odwrócenia uwagi od naruszenia prawa, jakiego dopuściło się Recordati - dodaje. Mowa o postępowaniu wyjaśniającym, które wszczął UOKiK. Urząd bada, czy Recordati powinno zgłosić zamiar koncentracji z Polfą Kutno. - Sprawa wciąż się toczy - przyznała Elżbieta Anders, rzecznik prasowa UOKiK.