Początek roku dla ComArchu był bardzo dobry. Integrator wyraźnie zwiększył sprzedaż. Wynik netto był jednak gorszy od ubiegłorocznego. W I kwartale 2003 r. spółka dokonała jednorazowej operacji odwrócenia rezerwy na akcje Interia.pl, dzięki czemu jej zysk za ten okres był wyższy o 1,65 mln zł.
Grupa rośnie w siłę
Jak twierdzi Janusz Filipiak, także wyniki skonsolidowane za I kwartał będą bardzo dobre. - Grupa zakończy ten okres na sporym plusie - powiedział. Nie chciał mówić o szczegółach. Zapewnił, że firmy zależne działające w Polsce zarabiają na siebie. Wyniki zagranicznych spółek-córek będą oscylowały w okolicach zera. Prezes optymistycznie ocenia kolejne kwartały. - Nasz portfel zamówień na 2004 r., który na początku roku miał wartość 100 mln zł, jest już znaczne większy - wskazał. - Podtrzymuję, że w 2004 r. ComArch będzie się rozwijał w 20-proc. tempie - powiedział. To oznacza, że przychody grupy w tym roku przekroczą 300 mln zł, a zysk netto 10 mln zł.
Dywidendy nie będzie
ComArch cały czas sporo inwestuje, dlatego spółka nie będzie dzieliła się z akcjonariuszami zyskiem za 2003 r. - Jako główny akcjonariusz nie chcę, żeby ComArch wypłacał dywidendę - zapowiedział J. Filipiak. W 2003 r. jednostkowy zysk ComArchu wyniósł 12,2 mln zł. Z podobnych względów integrator zrezygnował z wcześniejszego wykupu obligacji, o których to planach mówił na początku tego roku. Wiosną 2002 r. firma wyemitowała papiery za 40 mln zł, a środki chciała przeznaczyć na akwizycje. Oprocentowanie obligacji wynosi 11% rocznie. Środki do tej pory leżały niewykorzystane na kontach. - Musimy finansować prace nad nowymi rozwiązaniami. Wkrótce zaczniemy budować nową siedzibę spółki w specjalnej strefie ekonomicznej - oznajmił J. Filipiak. ComArch ma już krótką listę wykonawców (krakowski Budostal 2, Hochtief i Budimex-Dromex). Czeka na odpowiednie zezwolenia, żeby rozpocząć prace budowlane, których wartość szacowana jest na ok. 20 mln zł.