Artman, zajmujący się handlem odzieżą, przeprowadzi publiczną ofertę w dwóch transzach. Do inwestorów indywidualnych trafi 250 tys. walorów serii C, a podmioty instytucjonalne będą mogły kupić 1 mln papierów. - Inwestorzy instytucjonalni są stabilni i wiążą się ze spółką na dłużej, a na tym nam zależy - twierdzi Krzysztof Bajołek, prezes Artmana. Zgadzają się z tym przedstawiciele oferującego akcje Domu Maklerskiego Millennium. - Wysłaliśmy około 20 zaproszeń do instytucji, z którymi współpracujemy. Jeżeli wezmą udział w book buildingu, to będą preferowane w czasie zapisów - mówi Radosław Zawadzki, dyrektor sprzedaży DM Millennium.
Artman wyemituje też 1 mln walorów serii B dla dotychczasowych akcjonariuszy, po cenie 0,25 zł każdy (równa wartości nominalnej). W ramach programu motywacyjnego firma zaoferuje również 66 tys. akcji serii D. Sprzeda je po 0,25 zł.
Akcje warte nawet 24 zł
Zarząd Artmana poda przedział cenowy akcji serii C 14 maja. DM Millennium wycenił papiery spółki metodą porównawczą na 20,4 zł, a metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych na 23,8 zł. - Chcemy pozyskać z emisji akcji 25-30 mln zł - mówi prezes K. Bajołek. - Pieniądze przeznaczymy na rozwój sieci sklepów House. Do końca 2006 r. ma powstać 90 własnych i franszyzowych placówek pod tą marką - dodaje.
Do dziesięciu sklepów firma może otworzyć za granicą. Spółka zamierza skupić się na krajach, gdzie jest już obecna i dostarcza produkty do sklepów sprzedających odzież wielu marek. Artman działa głównie w Europie Środkowowschodniej, ale nie wyklucza ekspansji na Zachodzie. - Jesteśmy w Unii Europejskiej, zniknęły bariery w postaci kontyngentów, więc będzie łatwiej - uważa K. Bajołek.