Rato ma 55 lat, jest prawnikiem i ekonomistą. W poprzednim hiszpańskim rządzie premiera Jose Marii Aznara był wicepremierem oraz ministrem gospodarki i finansów. Na stanowisku szefa MFW zastąpi Niemca Horsta Koehlera, który 4 marca podał się do dymisji, by móc wystartować w wyborach na prezydenta Niemiec.
Kandydaturę Rodriga Rato wysunęła Unia Europejska. Poparły ją też Stany Zjednoczone. Międzynarodowym Funduszem Walutowym, od czasu jego utworzenia przed 60 laty, zawsze kierował Europejczyk, podczas gdy na czele Banku Światowego od początku stoją Amerykanie. Kadencja dyrektora generalnego MFW trwa 5 lat.
Rato od początku był faworytem wśród kandydatów na stanowisko szefa MFW. Popierała go nie tylko Europa, ale także wiele krajów Ameryki Łacińskiej. Dobra znajomość tego kontynentu przydała się mu w czasie krachu finansowego w Argentynie w ub.r., kiedy działające tam hiszpańskie firmy musiały odpisać miliardy dolarów strat. Rato wsparł wówczas Argentynę, wzywając inwestorów do pozostania w tym kraju, który, jego zdaniem, ma szanse wyjścia z kryzysu.
W Europie Rato był od początku zdecydowanym zwolennikiem Paktu na rzecz Stabilizacji i Rozwoju Unii Europejskiej, który zobowiązuje rządy do ograniczania deficytów budżetowych, obniżania inflacji i utrzymania silnego kursu euro. Gdy kierował hiszpańską gospodarką, kraj ten zlikwidował deficyt, przez długie lata stałą bolączkę rządu w Madrycie. Hiszpania sprostała też twardym warunkom zakwalifikowania się do unii walutowej euro.
Z Rato za sterem polityki gospodarczej Hiszpania przeżyła osiem lat nieprzerwanego wzrostu, cały czas powyżej średniej dla Unii Europejskiej. Nawet wówczas, gdy wzrost silniejszych gospodarczo państw załamywał się, w Hiszpanii trwał, osiągając w najlepszym okresie 4%, a obecnie 2,4%. - Był najlepszym ministrem finansów we współczesnych dziejach Hiszpanii - uważa Gregorio Izquierdo z madryckiego Instytutu Badań Ekonomicznych.