Pod koniec kwietnia zaledwie 15% wszystkich ujętych w badaniu podmiotów z rynków wschodzących miało negatywne prognozy kredytowe lub znajdowało się na liście Credit Watch, co oznacza, że perspektywy kredytowe mogą się pogorszyć. Rok temu odsetek ten wynosił 23%. W pierwszych trzech miesiącach tego roku znów liczba podnoszonych ratingów była wyższa od liczby obniżek. To trzeci kwartał z kolei, w którym wiarygodność kredytowa na emerging markets generalnie rosła.
W regionie EEMEA negatywne prognozy lub ostrzeżenia miało 12% podmiotów, a 17% ma przed sobą perspektywę podwyższenia ratingu. Zdaniem S&P, EEMEA to najbardziej obiecujący rejon świata w grupie emerging markets.
W skali globalnej większość regionów świata poprawiła wiarygodność. Mimo że liczba obniżek wciąż była w I kwartale wyższa od liczby podwyższonych ratingów, wskaźnik downgrade per upgrade (stosunek obniżek do podwyżek) spadł do 1,3 z 4,6 w analogicznym okresie ub.r.
Wśród ocen wiarygodności obligacji rządowych wschodzące rynki odnotowały w minionym kwartale aż sześć podwyżek (Chile, Rosja, Litwa, Chiny, Słowacja i Turcja). Nowi członkowie UE zawdzięczają wzrost wiarygodności kredytowej perspektywom kontroli deficytu budżetowego (Litwa) i reformom gospodarczym (Słowacja). Raport S&P przewiduje także dalszą poprawę w tym regionie świata, sugerując, że następne podwyżki ratingów będą czekały dwóch kandydatów do UE - Rumunię i Bułgarię.
S&P przewiduje poprawę sytuacji kredytowej w takich sektorach, jak bankowość, telekomunikacja i zaawansowana technologia. Gorsze perspektywy mają natomiast budownictwo i rynki nieruchomości, a także niebankowe instytucje finansowe.