- Zainteresowanie kupnem Cargo jest bardzo duże. Inwestor kupi po prostu rynek - stwierdził Maciej Męclewski, prezes PKP. Zainteresowanych inwestycją jest kilku przewoźników zachodnioeuropejskich, w tym również lider europejskich przewozów towarowych - niemiecki Railon (powstały z połączenia DB Cargo i Stinnes). - Inwestorzy rozważający wejście na polski rynek mówią jasno - przede wszystkim przewozy towarowe - powiedział przebywający w Warszawie Benedict Weibel, wiceprezes Międzynarodowego Związku Kolejowego i szef kolei szwajcarskich SBB.
Nadal jednak nie jest jasne, czy PKP i rząd zdecydują się sprzedać pakiet kontrolny najbardziej dochodowej spółki kolejowej (zysk Cargo za 2003 rok wyniósł 160 mln przy przychodach 6 mld zł). Zarząd PKP informuje dyplomatycznie, że o kształcie prywatyzacji przesądzi doradca. Kto to będzie? - Wymagamy, aby firma ta miała siedzibę na terenie Polski - stwierdził prezes M. Męclewski. Wiadomo tylko, że wybór nastąpi w lipcu. Oznacza to, że program restrukturyzacji PKP opóźni się co najmniej o 3 miesiące (wg rządowego dokumentu, doradca miał być wybrany do końca marca). Dlaczego? - Firmy starające się o kontrakt musiały przygotować dodatkowe informacje dla Banku Światowego, który udzieli grantu na sfinansowanie analiz prywatyzacyjnych - powiedziała Anna Wołek, rzecznik prasowy PKP. Bank udzieli pomocy w wysokości 600 tys. euro, resztę pokryje Cargo. Jednak według naszych informacji, opóźnienie powstało, ponieważ zarząd PKP starał się, aby kandydujące firmy (na początku było ich około 100) połączyły się w konsorcja.
Restrukturyzacja inaczej
Prezes PKP Maciej Męclewski zapowiedział, że wystąpi do nowego rządu o zmiany programu reform kolei. - Pomysł regionalizacji w oparciu o podział na 16 województw jest zły. Przecież to pogorszy sytuację Przewozów Regionalnych, które generują zadłużenie całego PKP - poinformował. Prezes zaproponuje powołanie spółek zarządzających majątkiem i pozostawienie jednego przewoźnika - PKP PR.